28

Gry z PlayStation na PC pozwolą PlayStation 5 jeszcze bardziej odskoczyć konkurencji?

Coraz więcej gier z PlayStation 4 pojawia się na PC. To dobry i przede wszystkim przemyślany ruch ze strony Sony. W taki sposób japońska firma zachęca do zakupu PlayStation 5.

Podobno piekło zamarzło i Uncharted 4: Kres Złodzieja wyjdzie na PC. Trudno być zaskoczonym, bo o pojawianiu się gier z PS4 na komputerach mówiono już od dawna, a Horizon: Zero Dawn oraz Days Gone hulają już na PC-tach i podobno świetnie się sprzedają. Przygody Nathana Drake’a to bez wątpienia największy i najlepszy hit z tego skromnego zestawienia, choć mówienie, że „hehehe, nie ma sensu kupować konsoli” jest moim zdaniem bardzo nietrafione i Sony doskonale wie co robi.

Gry z PS4 na PC pomogą w sprzedaży PS5

Jeśli patrzeć na te trzy hity z PlayStation 4, najświeższym jest Days Gone z 2019 roku, choć trudno tu mówić o jakiejś niesamowitej produkcji czy najlepszej grze generacji. To solidny tytuł, jednak mocno ustępuje najlepszym produkcjom, jakie pojawiły się n a PlayStation 4. Horizon Zero Dawn pojawił się na rynku w pierwszym kwartale 2017 roku, Uncharted 4 natomiast w maju 2016. Mimo upływu lat, wszystkie 3 gry wciąż są świetne, zmierzam jednak do tego, że to nie są najświeższe produkcje. Owszem, na PC zyskują/zyskają ze względu na brak ograniczeń sprzętowych, ale nie bardzo rozumiem jak miałyby odwieść kogokolwiek od zakupu konsoli. No chyba, że mowa o PlayStation 4, wtedy nabiera to większego sensu. Tyle tylko, że kupowanie PS4 w 2021 roku nie jest moim zdaniem rewelacyjnym pomysłem, a jeśli nawet się na to zdecydujecie, to wciąż dostaniecie dostęp do zdecydowanie większej liczby gier, w dodatku sporo tańszych niż ich świeże porty na PC. Horizon, Days Gone i Uncharted 4 to raptem garstka produkcji z PlayStation poprzedniej generacji. The Last of US Part II (ale również jedynka), God of War, Marvel’s Spider-Man, Bloodborne, The Last Guardian, Persona 5, Ghost of Tsushima – tych tytułów na PC jeszcze nie ma i choć plotkuje się o nich od jakiegoś czasu, to nikt nie ma pewności czy dotrą na komputery. A kiedy już dotrze pełen zestaw, całkowicie zapomnimy o PS4, bo na rynku na dobre rozgości się PS5.

No właśnie, PS5. Sony od zawsze było zamknięte na PC i zmiana podejścia była jednym z największych zaskoczeń ostatnich lat. Moim zdaniem to bardzo przemyślana strategia, która sprawdzi się na kilku frontach. Po pierwsze, pozwoli zarobić na starszych produkcjach, które w wersji na konsolę kosztują już niewielkie pieniądze, nie sprzedają się tak dobrze albo zostały rozdane konsolowcom za darmo (w ramach PS+). A zarabianie na grach to bardzo ważny element strategii całego Sony, bo to przecież elektroniczna rozrywka jest dla nich jednym z największych i najważniejszych źródeł przychodu.

Druga sprawa to…promocja PlayStation 5. „Zobaczcie jakie mamy dobre gry, po nowsze, lepsze produkcje zapraszamy na PS5„. To moim zdaniem jasny sygnał wysłany do PC-towców. No bo ile mają czekać na nowego Spider-Man Miles Morales, Returnal, zremasterowane Dark Souls czy kapitalnie zapowiadające się Ratchet i Clank: Rift Apart? 3, 4, 5 lat? Jeśli Sony nie zmieni strategii, pewnie i te produkcje trafią kiedyś na PC, ale nie spodziewajcie się ich tam zbyt szybko. Sony to nie Microsoft, nie zacznie nagle wydawać gier równolegle na PS5 i PC, to nie miałoby dla nich żadnego sensu. Ta generacja ich konsol również stawia na gry na wyłączność i doskonale to widać. Ja wiem, że pierwszy rok po premierze nigdy nie rozpieszcza, ale w przeciwieństwie do nowych Xboksów, na PlayStation 5 lądują i będą lądować gry przeznaczone wyłącznie dla tej platformy. A póki co każdy z „ekskluziwów” trzyma bardzo wysoki poziom.

Konsola to nie tylko gry na wyłączność

W tym całym „hehehe, nie warto kupować PlayStation, bo gry wychodzą też na PC” niektórzy nieco zapominają o jednej istotnej rzeczy. Ceny kart graficznych są w tej chwili kosmiczne i konsole nowej generacji są najtańszą i najbardziej opłacalną platformą do sprawdzania nowych gier. Bo przecież oprócz produkcji na wyłączność ląduje na nim cała masa gier wieloplatformowych, które dzięki nowym podzespołom nie idą na razie na ustępstwa względem wersji na PC. Nie licząc takich sytuacji jak Cyberpunk 2077 na PS4, optymalizacja konsolowych gier stoi na wysokim poziomie, bo inaczej nie trafią one do sprzedaży. Będą wyglądać gorzej, owszem, ale muszą być grywalne. A jeśli nie są, wylatują ze sklepu – tak, jak PS Store wyleciał CP2077. I na razie nic nie wskazuje na to, by miał tam w najbliższym czasie wrócić. A nawet jeśli spojrzeć na poprzednią generację konsol, PS4 to wciąż najbardziej przystępna cenowo platforma by sprawdzić jej najlepsze gry. Przy czym największe hity sygnowane logo Sony zawsze działają bardzo dobrze i wewnętrzne studia stosują chyba jakieś czary wyciskając z konsol ostatnie soki.

Gry z PlayStation będą pojawiać się na PC, ale – moim zdaniem – Sony nigdy nie dopuści do tego, by ta polityka wpłynęła negatywnie na sprzedaż konsoli i nie odbierze jej największej siły, czyli produkcji na wyłączność.