10

Wiedźmin 3 i PlayerUnknown’s Battlegrounds na Nintendo Switch. Tak, to możliwe

Ostatni Nintendo Direct, czyli mini "konferencja", na której pokazywane są gry na konsolę japońskiego producenta raczej nie zachwyciło. I doskonale rozumiem, że nie wszyscy mają ochotę na remastery, nawet jeśli to kultowe Dark Souls. Tymczasem oprócz odświeżonych gier, na Nintendo Switch zmierzają duże produkcje. Jak to możliwe?

O Rainway mówiło się już w ubiegłym roku. To darmowa aplikacja, a w zasadzie usługa pozwalająca posiadaczom PC streamować swoje gry na w zasadzie dowolne urządzenie posiadające przeglądarkę internetową (ups, to nie Switch) lub dedykowaną aplikację. Pomysł oryginalnością nie grzeszy, wpisuje się natomiast w popularny ostatnio trend transmisji gier. Śledzę ten temat od początku i cały czas nie jestem zdecydowany – trochę na to czekam, trochę się tego boję. Czy streaming jako taki działa? Pewnie, kiedyś graliśmy w Wiedźmina 3 na tablecie, więc wszystko jest możliwe.

Tym razem nie chodzi jednak o Nvidię i tablet Shield Tablet K1, ale o całą gamę urządzeń działających na różnych systemach. Czy będzie to tak dobrze funkcjonować bez wsparcia jednej konkretnej firmy? Trudno ocenić, ale warto temu pomysłowi kibicować. Wiedźmin 3: Dziki Gon, GTA V czy PUBG na małym ekranie (no to ostatnie może niekoniecznie) Switcha mogłoby być naprawdę fajnym doświadczeniem. Sam chętnie zabrałbym te dwie produkcje do kieszeni, a na normalny port nie ma co liczyć. Rainway nie jest wcale pieśnią odległej przyszłości, beta testy mają ruszyć już za kilka dni – 20 stycznia.

Rainway ma zadziałać na większości PC-tów wyposażonych w procesory Intela lub AMD. Plusem usługi ma być banalnie prosta konfiguracja i obsługa. Twórcy obiecują streaming w aż 60 klatkach animacji na sekundę, w dodatku z bardzo niskimi opóźnieniami, dzięki czemu rozgrywka ma być komfortowa. W razie gdyby coś jednak nie działało tak jak trzeba, gracz będzie mógł samodzielnie grzebać przy fps-ach, rozdzielczości i jakości transmisji tak, by dopasować je do jakości swojego połączenia. Rainway ma być darmowe i tak, jak wspomniałem wyżej – dotyczyć całej gamy przeróżnych urządzeń. Zadziała więc na słabszych laptopach, Xboksach One, PlayStation 4, tabletach, smartfonach i właśnie Nintendo Switch.

Streaming to przyszłość gier

Wiem, że to hasło funkcjonuje już od lat i póki co tej przyszłości się jeszcze nie doczekaliśmy. Owszem, poszczególne usługi działają, czego doskonałym przykładem jest Nvidia, Shield i GeForce NOW. Podobnie działa to na konsolach Sony – chcecie dokończyć zabawę w grze z PS4 w drugim pokoju, na małym ekranie? Puszczacie stream na PlayStion Vita, która swego czasu była nawet promowana jako urządzenie do gry zdalnej. Ba, sam ponad dwa lata temu grałem na Xperii Z5 z podłączonym padem od PlayStation 4 i to było naprawdę fajne doświadczenie.

Może nie tak samo dobre jak sama konsola, ale pokazujące o co w tym całym streamingu chodzi. Do dziś zdarza mi się grywać w ten sposób na małym tablecie Sony, podłączając do niego właśnie DualShocka 4. Aby jednak streaming był w stanie w pełni zastąpić klasyczne granie, potrzebna jest świetnej jakości transmisja, praktycznie zerowe opóźnienia, dobry router i równie dobre połączenie z siecią. Netflix cały czas pokazuje jednak, że można zmniejszać przesył danych przy zachowaniu świetnej jakości obrazu, wszystko w temacie grania ze strumienia jest więc przed nami.

Dlatego mocno trzymam kciuki za Rainway, bo chciałbym już pograć na Switchu w duże produkcje z PC. Kiedy już uda mi się przetestować usługę w wersji beta wrócę do Was i dam znać, czy ma to w ogóle ręce i nogi.