26

Google zamyka hiszpańską wersję serwisu Google News. Przyczyną nowe prawo

Kilka tygodni temu informowałem o wprowadzeniu nowego prawa w Hiszpanii, na mocy którego serwisy wykorzystujące fragmenty treści internetowych artykułów i linkujące do nich będą musiały wynagradzać to ich wydawcom. Naturalnie była to zmiana wymierzona przede wszystkim w samego Google’a. Kalifornijska firma nie zamierza toczyć bojów ani tym bardziej komukolwiek płacić, więc zwija hiszpańską wersję usługi Google […]

Kilka tygodni temu informowałem o wprowadzeniu nowego prawa w Hiszpanii, na mocy którego serwisy wykorzystujące fragmenty treści internetowych artykułów i linkujące do nich będą musiały wynagradzać to ich wydawcom. Naturalnie była to zmiana wymierzona przede wszystkim w samego Google’a. Kalifornijska firma nie zamierza toczyć bojów ani tym bardziej komukolwiek płacić, więc zwija hiszpańską wersję usługi Google News.

Informację o zamknięciu usługi Google podał na jednym ze swoich blogów, jasno zapowiadając zamknięcie serwisu z dniem 16 grudnia bieżącego roku. Powód? Google News nie wyświetla reklam, a tym samym nie generuje żadnych przychodów. Oznacza to zatem, że płacenie wydawcom za wykorzystywanie fragmentów ich artykułów byłoby dla kalifornijskiej firmy całkowicie nieopłacalne.

Google zapewnia, że mimo likwidacji hiszpańskiej wersji serwisu, będzie dalej współpracować z lokalnymi wydawcami w celu zwiększenia zasięgu ich serwisów i przychodów online (co leży też w interesie amerykańskiej firmy). Na blogu możemy przeczytać też ciekawy fakt, że nowe prawo nie posiada tylnej furtki, która by pozwalała wydawcom zrezygnować z otrzymywania wynagrodzenia za wykorzystywane treści. Google zatem nie miał generalnie większego wyboru, jak po prostu zrezygnować z dalszego dostarczania usługi w tym kraju.

2014-12-11_104705

Co szczególnie istotne, amerykańska firma dotąd nie wykorzystywała internetowych artykułów w Google News swobodnie. Wydawcy, którzy nie chcieli się tutaj znaleźć, mogli po prostu usunąć swoje serwisy. Tym bardziej atak ustawodawcy na działalność agregatora newsów Google’a wydaje się bezzasadny.

Wydarzenie to budzi masę pytań dotyczących losów innych usług działających w analogiczny sposób. Większość z nich, jak Flipboard, Prismatic, Feedly czy nawet wręcz identycznie funkcjonujące Yahoo News przecież również wykorzystuje fragmenty artykułów, do których linkuje. Taka forma stała się pewnym standardem w agregatorach newsów i czytnikach RSS. Czy teraz ich hiszpańskie wersje będą po prostu wyglądały inaczej? A może kolejne serwisy wycofają się z tego rynku, uznając swoją działalność tutaj za nieopłacalną?

Opłaty za linkowanie treści z fragmentami (nazywane dość wymownie Google Tax) są pewnym ewenementem na skalę światową. Hiszpania ma go wprowadzić od 1 stycznia przyszłego roku. Nieoficjalnie mówiło się dotąd o planach wprowadzenia analogicznego prawa w innych krajach europejskich – szczególnie intensywnie w kontekście rynku niemieckiego, gdzie wydawcy i Google ciągle toczą zażarty bój. Podejrzewam jednak, że ta decyzja Google’a może zmusić niektórych do weryfikacji swoich planów.