19

Google wprowadza rozbudowane, choć zbędne linki dodatkowe w wyszukiwarce

Od jakiegoś czasu Google testowało kolejną nowinkę w swojej wyszukiwarce. Teraz nowinka ta jest dostępna dla wszystkich. Chodzi dokładniej o dodatkowe linki, które pojawiały się od lat przy popularniejszych stronach internetowych w wynikach wyszukiwania. Linki te zostały teraz rozbudowane – i w wielkim skrócie, zajmują więcej miejsca, a są tak samo przydatne. Albo i nieprzydatne. […]

Od jakiegoś czasu Google testowało kolejną nowinkę w swojej wyszukiwarce. Teraz nowinka ta jest dostępna dla wszystkich. Chodzi dokładniej o dodatkowe linki, które pojawiały się od lat przy popularniejszych stronach internetowych w wynikach wyszukiwania. Linki te zostały teraz rozbudowane – i w wielkim skrócie, zajmują więcej miejsca, a są tak samo przydatne. Albo i nieprzydatne. I rodzi pytanie – skąd ta funkcja się w ogóle urwała?

Dodatkowe linki były wyświetlane jako dodatkowa nawigacja dla strony, która trafiła na pierwsze miejsce w wynikach wyszukiwania. To się nie zmieniło – Google nadal ułatwia użytkownikom szybszą nawigację na danych stronach. Zmienił się jednak sposób wyświetlania dodatkowych wyników – zamiast jednego linku w ilości maksymalnie 8 sztuk, Google wyświetla teraz aż 12, bardziej rozbudowanych linków. Do każdego dołącza nagłówek oraz krótki opis. Z naciskiem na słowo “krótki”, że tak ujmę.

Opisy przy linkach są na tyle krótkie, że w większości wypadków nie informują nas o niczym konkretnym, w efekcie więc, jedyna zmiana wprowadzona przez wujka Google to zajęcie większej ilości miejsca na ekranie. Dla niektórych zapytań zobaczymy aż dwanaście sporych boxów, a jeśli chcemy zobaczyć coś poza najlepiej wypozycjonową stroną, to musimy przewijać, przewijać, przewijać… No, może nie aż tak daleko.

Prawdą jednak jest, że internauci są leniwi i często ograniczają się do pierwszej piątki wyników wyszukiwania. Dotychczas tę piątkę można było zobaczyć zaraz po wciśnięciu entera. Teraz zaś dla niektórych zapytań do wyszukiwarki, Google najzwyczajniej ukryło wyniki dla pozycji od drugiej do końca. Wyniki dalej są na stronie, ale jednak niepski efekt pozostaje i dla niektórych serwisów, nowy gadżet od Google’a może okazać się nieco nieprzyjemny. Webmasterzy i spece od SEO wiedzą o co mi chodzi.

A zwykli internauci? Raczej różnicy nie zauważą – ot, trzeba będzie bardziej wysilić środkowy palec celem przewinięcia strony :). Poza tym jednak, jak już wspomniałem, bardziej rozbudowane linki dodatkowe nie są zbyt użyteczne i wydają się póki co być po prostu zbędnym gadżetem. Nawiasem dodam, że dla niektórych adresów i wyników wyszukiwania, dalej wyświetlają się linki skrócone.

Muszę przyznać, że wśród tych wszystkich ostatnich nowinek od Google’a, rozbudowane linki dodatkowe są chyba najsłabszą i najmniej użyteczną nowością, którą wprowadził wielki wujek. Zbędny i zajmujący za dużo miejsca gadżet kompletnie nie znajduje miejsca w ciągu ciekawych i przydatnych nowinek wprowadzonych przez Google w ciągu ostatni miesięcy. Można wręcz zapytać – skąd to się urwało?

No chyba, że ktoś znajdzie dla rozbudowanych linków zastosowanie – jeśli tak, napiszcie o nim w komentarzach.