8

Google with Social Stats – „Lubię to!” i „Tweet” w wyszukiwarce Google

Coraz częściej o wartości danego materiału w internecie nie decyduje jego pozycja w Google tylko liczba kliknięć w serwisach społecznościowych. Przyciski typu „Lubię to” i „Tweet” służą nie tylko do wyrażania swojego uznania dla jakiegoś tekstu, grafiki czy filmu, ale również rekomendacji go znajomym. Niestety próżno ich szukać w wyszukiwarce Google, która, z oczywistych względów, […]

Coraz częściej o wartości danego materiału w internecie nie decyduje jego pozycja w Google tylko liczba kliknięć w serwisach społecznościowych. Przyciski typu „Lubię to” i „Tweet” służą nie tylko do wyrażania swojego uznania dla jakiegoś tekstu, grafiki czy filmu, ale również rekomendacji go znajomym. Niestety próżno ich szukać w wyszukiwarce Google, która, z oczywistych względów, faworyzuje przycisk +1. I tutaj z pomocą przychodzi strona o nazwie Google with Social Stats.

Google with Social Stats to nic innego jak zmodyfikowana wersja wyszukiwarki (przygotowana przez twórców RSS Search Engine), w której każda pozycja jest opatrzona przyciskami z serwisów społecznościowych – Facebooka, Twittera i Google+. Całość ma estetyczną, dość estetyczną formę (choć w polskiej wersji, guziczek „Lubię to” potrafi schować się częściowo pod +1), co nie każdemu może przypaść do gustu, aczkolwiek sprawia wrażenie rozwiązania funkcjonalnego.

Do czego taką zmodyfikowaną wyszukiwarkę można wykorzystać? Jak już wspomniałem – to świetny system rekomendacji treści, który w wielu przypadkach pozwala oddzielić ziarno od plew wśród wyników generowanych przez Google. Oczywiście nie jest on w stuprocentach wiarygodny. Mało społecznościowych kliknięć będą miały informacje o wydarzeniach negatywnych oraz publikowane w mniejszych serwisach. Natomiast najwięcej na ogół znajdziemy w przypadku wiadomości pozytywnych, ciekawostek lub… dotyczących Facebooka (co można zaobserwować na Antywebie chociażby).

Social Stats w Google można wykorzystać także w inny sposób. Wykorzystując operator „site:”, wyszukamy wszystkie treści odpowiadające danemu hasłu na np. naszej własnej stronie. Możemy wówczas porównać, które cieszyły się największym zainteresowaniem użytkowników serwisów społecznościowych, a które nie. Trudno mówić tutaj o statystykach na miarę Insights, ale do podstawowej analizy z pewnością taka wyszukiwarka wystarczy i pozwoli wysunąć interesujące wnioski na temat swojego serwisu/bloga.

Niestety wyszukiwarka nie pozwala zawęzić wyników tylko do stron w języku polskim, dlatego otrzymywane wyniki są generowane z całego internetu. Miłym dodatkiem jest opatrzenie każdego z nich dodatkową grafiką, która jednak nie zawsze jest poprawnie wybierana i zamiast loga otrzymujemy np. obrazek z najnowszego newsa.

Warto też dodać, że użytkownicy Chrome i Firefoksa mogą skonfigurować swoje programy tak, by korzystały ze społecznościowej wyszukiwarki. Wystarczy w tym celu kliknąć w link o nazwie „Add to browser” znajdujący się w stopce.

Gdyby tylko twórcy przyłożyli się trochę bardziej do designu i dodali do wyszukiwarki szereg opcji umożliwiających zawężanie wyników, Google with Social Stats nie miałoby sobie równych. Obecnie bowiem wygląda to raczej na roboczą wersję alpha, aniżeli pełnowartościowy serwis. Niemniej jednak oferowana funkcja zaoszczędzi wiele czasu i na pewno znajdzie zastosowanie.