google watch
4

Mogliśmy mieć zegarek Google, ale nawet dla nich był beznadziejny

Google Watch mógł już zadebiutować w 2016 lub 2017 roku, ale Amerykanie zdecydowali się anulować projekt. Czy wrócą jeszcze do tego segmentu?

Google Watch na czarnej liście

Według najnowszych informacji z Business Insider, Google miał bardzo poważne plany, aby wprowadzić na rynek swój własny smartwatch. Byłoby to całkiem rozsądne zagranie, zważywszy na to, że Amerykanie chcieli zapewniać własne smartfony, tablety, laptopy. Dodanie do tego wearables wydawało się być logicznym następnym krokiem. Firma jednak się z tego wycofała. Początkowo gigant z Mountain View planował zaprezentować swój czasomierz w 2016 roku.

Okazuje się jednak, że Google Watch nikogo nie zachwycił już na etapie projektowym. Były pracownik Google powiedział, że prototyp sprzętu nie zadowalał nikogo ani pod względem wyglądu, ani też możliwości, więc jasne stało się, że pozostaje zrobienie z nim tylko jednego: usunięcie. Co ciekawe, projekt anulowano w ostatniej chwili. Na pewno była to przemyślana decyzja wynikająca z chęci uzyskania oszczędności na zbędnych projektach. Ówczesny nowy szef działu hardware, Rick Osterloh, anulował wtedy również Project Ara, zakładający tworzenie modułowych smartfonów, oraz kilka potencjalnych współprac w związku z Google Glassami.

Przeczytaj również: Tak się prezentują Google Glass 2 Enterprise Edition.

LG Watch Sport

Warto jednak dodać, że sam projekt nie poszedł na marne. Okazuje się, że wiele rzeczy udało się przenieść do zegarków ich bliskiego partnera: LG Watch Sport i LG Watch Style. Cóż, przynajmniej tyle z tego wyszło. Moim zdaniem anulowanie Google Watcha było dobrym zagraniem. Rynek Wear OS jest naprawdę niewielki i od tego momentu radzi sobie jedynie gorzej. W porównaniu do Samsunga i ich Tizena oraz Apple z Watch OS propozycja z Mountain View prezentuje się słabo w zestawieniach. Nic zatem dziwnego, że producent woli skupić się teraz na kupnie technologii hybrydowych smarwatchy za Fossila za 40 milionów dolarów. Może dowiemy się coś więcej o tym już w październiku.

Przeczytaj również:

Skupienie się na rentownych projektach

Google obrało dobry kierunek w ostatnim czasie. Linia Pixel nieźle się rozwija i wreszcie zadebiutował jej przedstawiciel na średniej półce. Widać teraz, że Amerykanie przestali być firmą stawiającą na eksperymenty technologiczne i wszystko, co modne, skupiając się na rzeczach przynoszących pewny zysk. Doskonałym przykładem pozostaje nowa generacja okularów rozszerzonej rzeczywistości Google Glass.

Ciekawe, jak Google będzie rozwijać swoją ofertę sprzętów w kolejnych miesiącach. Na pewno więcej dowiemy się na najbliższej konferencji, podczas której zadebiutują nowe flagowce: Pixel 4 i Pixel 4 XL. Myślę, że Amerykanie będą chcieli nas zaskoczyć pod tym względem, więc naprawdę warto czekać. Dla mnie szczególnie interesująco zapowiada się przyszłość laptopów z Chrome OS.

*na zdjęciu tytułowym Apple Watch

źródło: Android Police (1), (2)