0

Słownik Google dodaje sortowanie definicji według tematów

Google wciąż rozwija swoje funkcje. Od pewnego czasu szczególny nacisk kładzie na te związane z językiem. Obecnie pracuje nad zwiększeniem możliwości własnego słownika. Wiele osób wpisuje słowa bezpośrednio do wyszukiwarki, aby poznać ich znaczenie. W wielu językach jest jednak tak, że jedno słowo może mieć kilka bardzo różnych znaczeń. Angielski pod tym względem nie jest […]

Google wciąż rozwija swoje funkcje. Od pewnego czasu szczególny nacisk kładzie na te związane z językiem. Obecnie pracuje nad zwiększeniem możliwości własnego słownika. Wiele osób wpisuje słowa bezpośrednio do wyszukiwarki, aby poznać ich znaczenie. W wielu językach jest jednak tak, że jedno słowo może mieć kilka bardzo różnych znaczeń. Angielski pod tym względem nie jest wyjątkiem. Wpisując kompletnie niezrozumiałe dla nas słowo możemy być nieźle zaskoczeni definicją, która pokaże nam się jako pierwsza, bo kompletnie nie będzie nam pasowała do kontekstu. A wystarczy dać szansę kategoriom.

Google dodaje kategorie znaczeniowe do słownika

Google wprowadzi ogólne kategorie, w których będziemy mogli odnaleźć dane słowa. Powyższy przykład pasowałby również do języka polskiego. Interwał to m.in. odstęp w czasie, odległość w przestrzeni, ale i różnica wysokości między dwoma dźwiękami współbrzmiącymi lub następującymi po sobie. Każdy fan ćwiczeń dobrze też wie, czym jest trening interwałowy. No i własnie – opcji znaczeniowych mamy całkiem wiele. Kategorie Google pozwolą nam przyjrzeć się znaczeniu słowa w każdej z nich, grupując je w przejrzysty sposób.

Tłumacz Google startuje z transkrypcją w aplikacji. Nowa funkcja wygląda świetnie

Im więcej znaczeń ma dane słowo, tym bardziej przydatne okaże się kategoryzowanie. W angielskim istnieje całkiem sporo słów, które można byłoby dopasować do licznych kategorii jak np. „set”. Od teraz dużo łatwiej będzie odnaleźć to, czego szukamy, ale i nauczyć się czegoś nowego. Uporządkowana struktura słownika okazuje się świetnym dodatkiem i miłym usprawnieniem do całości.

Pozostając przy słowie „interval” możemy od razu spojrzeć na inne funkcje, które oferuje słownik od Google, a jest ich przecież całkiem sporo. Możemy prześledzić pochodzenie danego słowa, sprawdzając jego kolejne przemiany. Dodano powiązane grafiki, sposoby używania, tłumaczenia a nawet wykres, który pokazuje, jak popularne było dane słowo w konkretnych okresach historycznych. Trzeba przyznać, że Google naprawdę stara się, aby zaoferować swoim użytkownikom jak najwięcej informacji, w jak najbardziej wygodny i przystępny sposób.

 

Źródło: 9to5Google