8

Google Search As You Type – sugestie podczas wyszukiwania w sklepach pomogą zwiększyć zyski

Wyszukiwanie towarów na stronach większości sklepów, mówiąc delikatnie, kuleje. Często zdarza się, że korzystam z możliwości przeszukiwania zawartości danej strony za pomocą Google, bo wyszukiwarka nie daje mi wyników, które wiem, że istnieją. To oczywiście przekłada się na straty. Nie każdy potrafi przeszukiwać dowolną stronę za pomocą Google, nie każdy będzie też chciał się w […]

Wyszukiwanie towarów na stronach większości sklepów, mówiąc delikatnie, kuleje. Często zdarza się, że korzystam z możliwości przeszukiwania zawartości danej strony za pomocą Google, bo wyszukiwarka nie daje mi wyników, które wiem, że istnieją. To oczywiście przekłada się na straty. Nie każdy potrafi przeszukiwać dowolną stronę za pomocą Google, nie każdy będzie też chciał się w to bawić. Każda przeszkoda na drodze do kupna towaru, oznacza pewien procent utraconych klientów. A co jeśli wyszukiwarka nie tylko będzie działała dobrze, ale również zasugeruje wyniki mogące nas interesować?

Kiedyś próbowałem uruchomić amatorską stronę, która miała być bazą pewnych informacji. Wyszukiwanie po odpowiednich parametrach było kluczem. Okazało się, że wszystkie rozwiązania działające out of the box, są do niczego, a profesjonalne rozwiązania wymagają albo dużych nakładów finansowych, albo bogatej wiedzy z tego zakresu i umiejętności programowania. Dla odmiany Google na wyszukiwaniu zna się naprawdę dobrze. Postanowił zrobić z tego użytek i przenieść jedną z funkcji dostępną w jego wyszukiwarce do świata e-commerce.

Chodzi o sugestie pojawiające się w trakcie wpisywania wyszukiwanej frazy. Spełniają one dwojaką funkcję: pozwalają szybciej osiągnąć zamierzony efekt, bo zamiast wpisywać całe zapytanie, czasem wystarczą pierwsze litery i wciśnięcie Enter oraz proponowane sugestie mogą podsunąć nam pomysł na zapytanie, na który sami byśmy nie wpadli. Trzeba przyznać, że sugestie w wyszukiwarce Google działają naprawdę dobrze, chociaż czasem dają się zmanipulować i podpowiadają niespodziewane frazy.

Zastosowanie tego samego mechanizmu w przypadku sklepów internetowych powinno zaowocować większymi zyskami, bo jak sam Google stwierdza, chodzi o przełożenie intencji na działanie w mrugnięciu oka. Warto również dodać, że oprócz sugestii, w oknie wyszukiwania pokazują się również produkty pasujące do kryteriów, wraz z miniaturami zdjęć. Zastosowanie automatycznych podpowiedzi w przypadku e-commerce nosi nazwę Search As You Type i jest dostępna jako samodzielna usługa, która jest darmowa dla wszystkich, którzy reklamują się za pomocą AdWords, pod warunkiem, że suma rocznych zapytań nie przekracza 25 milionów. Ceny po przekroczeniu tej ilości zapytań nie zostały jeszcze podane, dodatkowo usługa na chwilę obecną dostępna jest tylko w Stanach.

Jeśli chcecie spróbować jak takie wyszukiwanie działa w praktyce, możecie sprawdzić to w wyszukiwarkach sklepów Hasbro oraz Lowes, które jako pierwsze zintegrowały Search As You Type.

Nie przewiduje większych problemów z dzianiem tego mechanizmu. W końcu manipulowanie podpowiedziami możliwe jest w przypadku całej sieci, gdzie jest niemal nieograniczona liczba możliwych wyników. Skoro podpowiedzi w przypadku Search As You Type ograniczają się tylko i wyłącznie do konkretnego serwisu internetowego, podpowiedzi mogą być mniej, lub bardziej trafne, ale nie zasugerują niczego, czego sam nie mam w ofercie, za to liczba nieplanowanych zakupów powinna ulec zwiększeniu.

Pozostaje poczekać na uruchomienie usługi w Polsce.

Więcej informacji na temat Search As You Type na blogu Google.