28

Google robi remanent, zamyka Google Notebook, Catalog Search, Dodgeball, kończy wsparcie Jaiku itd.

Wczoraj Google wypuściło serię ogłoszeń o zakończeniu swoich niektórych projektów które z różnych powodów nie odniosły sukcesów lub znalazły już w portfolio aplikacji lepszych zamienników. Mowa tutaj o takich usługach jak na przykład Google Video do którego nie będzie niedługo można dodawać nowych treści, serwis będzie wprawdzie cały czas dostępny ale kierunkiem jedynie słusznym jeśli […]

Wczoraj Google wypuściło serię ogłoszeń o zakończeniu swoich niektórych projektów które z różnych powodów nie odniosły sukcesów lub znalazły już w portfolio aplikacji lepszych zamienników. Mowa tutaj o takich usługach jak na przykład Google Video do którego nie będzie niedługo można dodawać nowych treści, serwis będzie wprawdzie cały czas dostępny ale kierunkiem jedynie słusznym jeśli chodzi o video w sieci jest oczywiście Youtube.

Swój żywot kończą powoli takiej usługi jak Notebook (będzie utrzymywany dla obecnych użytkowników ale z ograniczoną funkcjonalnością) czyli notatnik oraz Catalog Search – oba te serwisy nie zjednały sobie rzeszy użytkowników. Google zamierza również zamknąć Dodgeball serwis kupiony w 2005 dający możliwość lokalizowania i komunikowania się przez telefon z znajomymi którzy są w pobliżu.

Najciekawszym wydarzeniem z całej informacji o remanencie w Google są dla mnie losy Jaiku czyli konkurencji dla Twittera. Według searchengineland.com skąd pochodzą te informacje kod Jaiku stanie się ogólnie dostępny (w Google App Engine), serwis nadal będzie utrzymywany i wspierany ale tylko przez ochotników z Google. Oznacza to, że oficjalnie firma nie będzie już rozwijać tego produktu, których chyba nigdy nie wyszedł z fazy beta.

Ewidentnie widać, że Google „się optymalizuje” aby być przygotowanym na cięższe czasy. Utrzymywanie zasobów a też pewnie i ludzi którzy rozwijali nietrafione produkty staje się być bardzo kosztowne w czasach kiedy wszyscy przygotowują się efekty kryzysu z roku 2008. Wprawdzie Google twierdzi, że wycofanie niektórych produktów nie będzie wiązało się, ze zwolnieniami inżynierów ale ja nie był bym tego taki pewien ponieważ to właśnie pensje ludzi są w tym przypadku największym kosztem związanym z tymi serwisami.

Czy na tym poprzestanie Google? Wiemy, że jest jeszcze kilka projektów które są równie nieudane czy też nie odniosły sukcesy jak te opisane powyżej.