16

Google przekształciło swój profil w OpenID

OpenId to zacna inicjatywa, która ma pomóc nam zarządzać naszą tożsamością w sieci. Idea jest prosta – jest jedno miejsce z którego sterujemy naszymi danymi, dostępami do różnych serwisów internetowych, hasłem które jest tylko jedno (poniżej zamieszczam dośc starty film, który jednak świetnie tłumaczy ideę OpenId) . Kluczem do sukcesu jest standard, czyli wszyscy wystawiamy […]

OpenId to zacna inicjatywa, która ma pomóc nam zarządzać naszą tożsamością w sieci. Idea jest prosta – jest jedno miejsce z którego sterujemy naszymi danymi, dostępami do różnych serwisów internetowych, hasłem które jest tylko jedno (poniżej zamieszczam dośc starty film, który jednak świetnie tłumaczy ideę OpenId) . Kluczem do sukcesu jest standard, czyli wszyscy wystawiamy rejestrację oraz logowanie stosując OpenId. Na razie niestety trend ten przebija się dość powoli w świadomości zarówno twórców serwisów jak również samych internautów.



Pytane czy coś się zmieni w OpenId po informacji o tym, że od teraz możemy używać naszego profilu Google przy rejestracji i logowaniu obsługującym OpenID?

Zanim jednak zaczniemy testować, możliwość rejestracji przy użyciu linka do naszego profilu musimy zrobić jedną ważną rzecz – mianowicie przestawić nasz link do profilu Google tak aby był „przyjazny”. W tym celu musimy wejść w opcje edycji naszego profilu w Google i zmienić jego adres z mało czytelnego i trudnego do zapamiętania czyli np: http://www.google.com/profiles/103497525784156443704 na „bardziej przyjazny” czyli http://www.google.com/profiles/grzegorz.marczak. Wprawdzie nadal jest to dość spory ciąg znaków ale na pewno o wiele łatwiej go zapamiętać niż generowane losowo liczby.

Jak więc możemy skorzystać z naszego profilu Google przy rejestracji czy logowaniu? Dla testu proponuję np: serwis slashdot.com, którego chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Podczas rejestracji mamy okienko do podania naszego adresu openID w miejsce to wprowadzamy nasz link do profilu Google i teoretycznie to powinno być wszystko. Niestety slashdot potwierdza regułę, i okazuje się że musimy jeszcze podać adres email (po co?), ustawić nick name itp. Generalnie uproszczenie w tym przypadku polega na tym, że nie tworzymy nowego hasła (choć formularz rejestracji przesyła nam je). Innym przykładem jest serwis Blogger.com w którym możemy użyć openId w komentarzach – tutaj działa to o wiele sprawniej.

Czy zaangażowanie takiego gracza jak Google zmieni coś w podejściu do OpenId? Moim zdaniem szanse na to są małe. OpenId jest koncepcją trudną do „sprzedania” przeciętnemu internaucie. Nie dla tego, że trudno się ją tłumaczy ale również ze względów marketingowych. Sama nazwa może wydawać się bardzo techniczna – nie mówiąc, że trzeba wytłumaczyć czym jest standard i dlaczego może być wiele serwerów OpenId, do tego dochodzą jeszcze zasady bezpieczeństwa itp.

Przeciętny internauta nie ma konta w serwerach openID – a nawet jeśli ma to nie zdaje sobie z tego do końca sprawy. Tak więc widząc w formularzu rejestracji miejsce na podanie linku do jakiegoś profilu openid oraz guzik od Facebooka wybierze raczej tę drugą opcje. W końcu konto na FB już ma, rozumie zasady działania tego serwisu i teraz może dostać się gdzieś indziej również przy wykorzystaniu Facebooka. Generalnie idea jest identyczna z tym wyjątkiem, że standard kształtuje jeden podmiot i on tym standardem zarządza.