10

Google pozytywnie zaskakuje, a rynek to cieszy

Koniec tygodnia zdecydowanie należy do Google. Firma zaprezentowała wyniki za poprzedni kwartał i poprawiły one nastroje na rynku amerykańskim, który przez ostatnie tygodnie żył przede wszystkim kryzysem polityczno-ekonomicznym. Decydenci z Mountain View mają powody do zadowolenia, inwestorzy również, o czym świadczą spektakularne wzrosty na giełdzie. Możliwe, że magiczna bariera tysiąca dolarów za akcję, którą wróżono […]

Koniec tygodnia zdecydowanie należy do Google. Firma zaprezentowała wyniki za poprzedni kwartał i poprawiły one nastroje na rynku amerykańskim, który przez ostatnie tygodnie żył przede wszystkim kryzysem polityczno-ekonomicznym. Decydenci z Mountain View mają powody do zadowolenia, inwestorzy również, o czym świadczą spektakularne wzrosty na giełdzie. Możliwe, że magiczna bariera tysiąca dolarów za akcję, którą wróżono jakiś czas temu Apple, zostanie przebita przez jednego z największych konkurentów giganta z Cupertino.

Na początek trochę liczb: przychody Google wyniosły w trzecim kwartale 14,9 mld dolarów, a zysk netto 2,97 mld dolarów. Patrząc na poniższą tabelę, łatwo zauważyć, że w porównaniu z wcześniejszymi dwoma kwartałami przychody wzrosły, ale zysk spadł. Co zatem ucieszyło inwestorów? Przede wszystkim wyniki lepsze od prognozowanych – w poprzednich kwartałach firma nie spełniła oczekiwań analityków, co wywołało oczywiście jęk zawodu. Tym razem pojawiła się miła niespodzianka. Należy także spojrzeć na wyniki Google w analogicznym okresie roku poprzedniego. Okaże się wówczas, że zysk netto wzrósł aż o 36%, a przychody o 12%. To dobre rezultaty.

Google wyniki

Zdecydowana większość przychodów Google przypada na reklamy. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że korporacja może się pochwalić poważnym wzrostem liczby płatnych klików, ale ich średnia cena spada (w ciągu roku o 8%). W najbliższym czasie zapewne się to nie zmieni. Większym problemem dla internetowego giganta jest obecnie Motorola – w poprzednim kwartale przyniosła ona 248 mln dolarów strat. Ćwierć miliarda dolarów to już bardzo poważna suma i ta kwestia musi być szybko rozwiązana.

Jeżeli Google faktycznie kupiło Motorolę jedynie dla patentów, to powinni postawić sprawę jasno i przestać udawać, że zamierzają odmienić nowymi produktami sektor mobilny. Jeśli natomiast Moto X był nie tylko demonstracją, ale zapowiedzią czegoś większego i trwalszego, to czas pójść za ciosem. Obecna polityka dotycząca tego oddziału jest co najmniej dziwna. Z drugiej strony, kto bogatemu zabroni…

Wspominałem już o sporych wzrostach na giełdzie i trzeba przyznać, że robią one wrażenie. Niebagatelny wpływ ma na nie oczywiście stabilizacja sytuacji w USA, ale nadrzędną rolę odgrywa tu sama korporacja. I nie odnosi się to jedynie do raportu. Pod koniec października amerykański gigant organizuje imprezę, z która wiele osób wiąże spore nadzieje. Inwestorzy liczą zapewne na to, że za dziesięć dni zobaczymy kilka nowych produktów wzmacniających pozycję firmy w sektorze. Oprócz nowego Androida i Nexusa 5 może się pojawić także smartwatch. Trudno stwierdzić czy Google zdecyduje się na taki krok, ale rynek wyraźnie na to czeka. Za niecałe dwa tygodnie przekonamy się, czy optymizm był uzasadniony…

Źródło grafiki: mashable.com