1

Google+ podkręca albumy ze zdjęciami dwoma nowymi funkcjami. Teraz pobieranie zdjęć to kwestia chwili

Zdjęcia to jeden z tych elementów Google+ na których firma z Mountain View skupia się szczególnie mocno, próbując uczynić z niego tak poszukiwany cool factor mogący przyciągnąć użytkowników. Widać to zwłaszcza po dopracowaniu albumów, wprowadzeniu automatycznego uploadu zdjęć z urządzeń mobilnych, ale dostrzec można to również w aplikacjach do obsługi serwisu, które eksponują graficzny charakter […]

Zdjęcia to jeden z tych elementów Google+ na których firma z Mountain View skupia się szczególnie mocno, próbując uczynić z niego tak poszukiwany cool factor mogący przyciągnąć użytkowników. Widać to zwłaszcza po dopracowaniu albumów, wprowadzeniu automatycznego uploadu zdjęć z urządzeń mobilnych, ale dostrzec można to również w aplikacjach do obsługi serwisu, które eksponują graficzny charakter wpisów. Teraz wprowadzono kolejne dwie ważne funkcje, które usprawniają korzystanie z albumów w Google+.

Pierwszą z nich jest pokaz slajdów. Po wejściu w dany album i fotografię na dole wewnętrznej przeglądarki zdjęć dostajemy przycisk, który uruchamia slideshow. Nie jest to może funkcja, bez której nie dałoby się żyć, ale bez wątpienia można dzięki niej dużo przyjemniej korzystać z naszych fotograficznych zbiorów.

Dużo jednak ważniejszą opcją jest wprowadzenie możliwości pobierania wybranych albumów w formie plików .zip. Wystarczy wejść na dany album i w zakładce „więcej” wybrać pobieranie. Po kilku chwilach serwis przygotuje dla nas paczkę i wyśle ją na nasz dysk twardy. Co więcej, możemy umożliwić innym użytkownikom na pobieranie naszych albumów zaznaczając odpowiednią opcję w ustawieniach serwisu. Jest to świetne rozwiązanie, szczególnie w połączeniu z automatycznym przesyłaniem zdjęć z telefonu. Teraz nie tylko robione za pomocą smartfona zdjęcia mogą znaleźć się w naszym prywatnym albumie w Google+, ale możemy je również łatwo pobrać na dysk.

Dopełnieniem tej funkcji, moim zdaniem, byłoby zintegrowanie jej również z Google Drive. Na razie googlowska chmura leży odłogiem, od czasu uruchomienia tej usługi nic się właściwie nie dzieje. A nie trudno sobie wyobrazić, że po zintegrowaniu z Google+ nasze zdjęcia wysłane za pomocą funkcji automatycznego uploadu mogłyby jednocześnie zapisywać się w serwisie i na GDrive, a co za tym idzie, lądowałyby w katalogu na naszym komputerze.

Wśród licznych funkcji Google+, te związane z dodawaniem i zarządzaniem zdjęciami, są jednymi z najlepiej rozwiązanych pod względem UI. Dopiero od niedawna Facebook stara się stworzyć podobny interfejs i uprościć zarządzanie fotograficznymi zbiorami użytkowników. Niestety, na samych zdjęciach Google+ daleko nie zajedzie, a jego szansą na sukces, moim zdaniem, jest głęboka integracja z innymi usługami firmy, tak, aby serwis stał się centrum dowodzenia dla wszystkich posiadaczy konta w Google. Na to jednak przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

Fota