12

W końcu bardziej rzetelne oceny w Google Play – czekałem na nie od lat!

Google regularnie stara się o usprawnienia w sklepiku Play. Jedną z ogłoszonych obecnie zmian jest nowy algorytm, który nieco inaczej będzie podchodził do ostatecznej oceny aplikacji — skupiając się w większej mierze na ostatnich opiniach ze strony użytkowników.

Google Play to taki chłopiec do bicia, z którego przez lata wszyscy się… po prostu śmieją. Jeżeli mam być szczery, to kompletnie mnie to nie dziwi — w końcu sami sobie na to zasłużyli. Platforma jest największym sklepem z aplikacjami, do którego codziennie zaglądają miliony użytkowników najważniejszego mobilnego systemu. I… to najzwyczajniej w świecie przerażające, jak wielki chaos tam panuje, bo Google od początku z przymrużeniem oka podchodziło do kwestii kontroli jakości — a to co się miejscami dzieje w komentarzach do aplikacji to prawdziwe nieporozumienie.

Jeżeli zaglądacie do sklepiku regularnie, to pewnie mieliście okazję złapać się za głowę na widok opinii użytkowników, które nijak nie mają się do ostatecznej oceny produktu. To na platformie z aplikacjami Google standard. Ale tym razem firma postanowiła pójść ścieżką, którą jakiś czas temu wydeptało Apple — i podczas ogólnej oceny, będzie zwracać większą uwagę na ostatnie recenzje zostawione na platformie. W końcu to właśnie one mają mówić najwięcej na temat produktu, którego zakup (czy, po prostu, pobranie) rozważamy. Jednak zamiast kompletnego resetu ocen, jak ma to miejsce w App Store, tutaj po prostu algorytmy zaczną działać nieco inaczej.

W ostatnim wpisie na blogu Android Developers, Kobi Glick przyznał że jego ekipa w pełni zgadza się z prośbami użytkowników o to, aby ostateczna ocena związana była ściśle z najbardziej aktualną wersją aplikacji. Dlatego zamiast oceny bazującej na wszystkich zgromadzonych przez lata opiniach, teraz sklep Google Play skorzysta z algorytmów, które skupiać się będą właśnie na ostatnich wersjach. I bardzo dobrze! Szczególnie z perspektywy tych twórców, którzy zaliczyli gorszy początek, albo po prostu miewali gorsze czasy — ale te pożegnali kilka, a nawet kilkanaście, lat temu.

Oczywiście to nie jest tak, że na tej zmianie skorzystają tylko twórcy — no bo w ostatecznym rozrachunku to zarówno opinie jak i oceny aplikacji mają być wskazówką dla użytkowników. I na pierwszy rzut oka to właśnie oni mają widzieć czy warto się zainteresować aplikacją, czy niekoniecznie. Ponadto Google przedstawi wkrótce także nową opcję odpowiedzi na komentarze ze strony deweloperów — z trzema automatycznie wygenerowanymi odpowiedziami, bazującymi na tym, co napisali użytkownicy. Oczywiście nic też nie stoi na przeszkodzie, by wciąż wpisać całą treść odpowiedzi samemu, jak ma to miejsce dotychczas.

Cieszy mnie to, że Google dostrzega potrzebę zmian w sklepie Play — i wierzę że małymi kroczkami w końcu uda im się opanować tamtejszy bałagan. Bo jest to miejsce na tyle duże, że mimo iż od kilku lat regularnie słyszymy o porządkach — w praktyce niewiele z tego wszystkiego wychodzi. Wciąż można natknąć się na oczywiste „podróbki” aplikacji popularnych platform, a jakiegoś sensownego filtrowania — jak nie było, tak nie ma. No cóż, może kiedyś.