43

Google Pixel się udał. To ta sama półka, co iPhone 7 i SGS7

Fragmentacja Androida
Jutro do sprzedaży trafia pierwszy telefon w pełni stworzony przez Google. Obydwie wersje, Pixel i Pixel XL, zostały już ocenione przez zagraniczne redakcje i choć urządzenia, oczywiście, nie są pozbawione wad, to wypadają zaskakująco dobrze. Zdaniem niektórych to ta sama klasa urządzenia, co iPhone 7 i Samsung Galaxy S7.

Obydwa smartfony były sporą niewiadomą. Mało kto spodziewał się zachwytów nad Pixelem – jest to pierwsze urządzenie, pod którym podpisuje się Google, a pierwsze dobre wrażenie nie musi przekładać się na w pełni satysfakcjonujące działanie w codziennych warunkach. Google nie zamierzało wznosić się na designerskie wyżyny i stworzyło smartfona wyglądającego… dobrze. Nie wszystkim odpowiada obecność szklanej płytki zajmującej około 1/3 tylnego panelu, głównie ze względu na bardzo małą odporność na zadrapania oraz łatwo widoczne odciski palców. Poza tym, solidna konstrunkcja Google Pixel zbiera raczej pozytywne recenzje, a szczególnie sam fakt powstania mniejszego modelu (5 cali) o tej samej specyfikacji, co większa wersja.

Zgodnie pisze się także o doświadczeniach z korzystania z Androida. Modele Pixel znalazły się teraz ponad linią Nexusów, które stanowiły pierwszy front urządzeń otrzymujących najnowsze (oraz najciekawsze i najlepsze) funkcje. Asystent Google, nowy launcher i aplikacja aparatu (którą przeportowano już dla starszych urządzeń) czynią Pixel wyjątkowym i tak spójnego, niezawodnego i dobrze prezentującego się Androida nie widziano nigdy wcześniej. Nie zabrakło również pochwał nad wydajnością – wszystko działa niezwykle płynnie i szybko. Dodatkowo, Asystent Google jest określany mianem najlepszego osobistego asystenta. Nie jest perfekcyjny, ale radzi sobie nadzwyczaj dobrze imponując umiejętnością rozpoznawania i zapamiętywania kontekstu zadawanych mu pytań i poleceń.

W kwestii aparatu pierwszorzędną rolę odgrywa tryb HDR+ – sporo szybszy niż dotychczas. Sprawia to, że zdjęcia wyglądają naprawdę dobrze, zwłaszcza w trudnych warunkach oświetleniowych. Wskazanie najlepszego aparatu w smartfonie jest sprawą bardzo subiektywną – iPhone 7, Samsung Galaxy S7 i Google Pixel idą łeb w łeb pod każdym względem, dlatego osobiste preferencje użytkownika będą stanowić najważniejszy wyznacznik.

Na liście wad pojawiły się takie rzeczy jak brak odporności na wodę, nieobecność slotu na kartę microSD (pomimo usprawnienia obsługi zewnętrznych nośników w Androidzie 6.0) oraz wysoka cena. Slogan „to ta sama klasa, co iPhone 7” zamieniono w argument mający poprzeć kwotę 649 dolarów, która rośnie wraz z rozmiarem urządzenia oraz pojemnością wbudowanej pamięci. Nie wszyscy się do tego dali przekonać, choć nie brakuje porad wskazujących właśnie Google Pixel ponad iPhone 7. Zalety Google Pixel? Posiada złącze słuchawkowe 3,5 mm jack i nie wybucha…

Zdjęcia: The Verge, Engadget, Wired, ArsTechnica.