25

Google Now coraz przydatniejsze – steruj YouTubem, korzystaj przy wyłączonym ekranie

Trudno cokolwiek wyrokować, ale coraz więcej znaków wskazuje na solidne rozszerzenie działalności Google Now dla (polskich) użytkowników. By skorzystać z nowych funkcji wciąż do spełnienia jest kilka dodatkowych warunków, ale podobnie jak w poprzednich przypadkach można to uznać za zapowiedź oficjalnego wprowadzenia nowości.

Kilkanaście dni temu pisaliśmy o możliwości uruchomienia funkcji Now on tap w języku polskim. Nie udało mi się aktywować jej na moim Nexusie 5X z Androidem 6 Marshmallow, lecz użytkownicy wersji beta najnowszej wersji Androida 7 Nougat potwierdzali dostępność funkcji na ich urządzeniach. Postanowiłem jednak skorzystać z okazji i po ustawieniu języka angielskiego jako główny, a polskiego jako język drugorzędny, uruchomiłem funkcję wykrywania komendy „OK Google” przy wyłączonym ekranie. Dodatkowo można aktywować również opcję „Zaufanego głosu”, która jest jedną ze składowych funkcji Smart Lock.

Google Now aktywowane na ekranie blokady

Nie przypominam sobie, by wcześniej Google Now tak świetnie radziło sobie z wykrywaniem polskich komend przy zablokowanym ekranie – inicjowanie połącze, dyktowanie wiadomości czy wyznaczanie trasy bez dotykania telefonu sprawdzają się znakomicie, szczególnie podczas prowadzenia auta. Po podłączeniu telefonu do ładowarki i odłożeniu go na półkę można bez przeszkód ustawić poranny alarm nie podnosząc się z łóżka. Niby nic wielkiego, lecz bardzo łatwo przywyknąć do takiej wygody. Zauważyłem drobny wpływ działającej w tle funkcji na baterię smartfona, ale nie jest duży na tyle, bym zrezygnował z zawsze dostępnego OK Google.

OK Google w YouTube

Nie mniej użyteczną funkcją jest ta pozwalająca na sterowanie odtwarzaniem klipu w aplikacji YouTube. Ich istnienie potwierdzono niemalże przed rokiem, lecz wtedy nie były one aktywne. Nie wiemy kiedy dokładnie zostały udostępnione użytkownikom, prawdopodobnie całkiem niedawno, co byłoby powodem dla braku istnienia polskich odpowiedników. Obecnie odtwarzanie filmu w YouTube możemy wstrzymać, zminimalizować, zmaksymalizować, a także całkowicie zamknąć okienko z klipem. Oto pełna lista komend (za AndroidPolice), z których skorzystamy po wypowiedzeniu „OK Google”:

  • „Pause” – wstrzymuje odtwarzanie wideo.
  • „Play” – wznawia odtwarzanie wide.
  • „Stop” – zatrzymuje odtwarzanie wideo i wyłącza buforowanie klipu w tle, jest to równoznaczne z wyjściem z aplikacji i powrotem do niej.
  • „Minimize” – minimalizuje odtwarzacz do okienka w prawym dolnym rogu.
  • „Maximize” – uruchamia tryb pełnoekranowy.
  • „Exit”, „Close player” – zamyka film, lecz pozostawia aplikację YouTube otwartą.
  • „Play on…”, „Connect to…” – przekierowuje odtwarzanie filmu na inne urządzenie, do wyboru są: „TV”, „Chromecast” lub „Console.” Na chwilę obecną nie jest jednak możliwe wskazanie konkretnego urządzenia danego typu, na przykład wymawiając nadaną przez nas nazwę Chromecasta.
  • „Disconnect from…” – przywraca odtwarzanie filmu na urządzeniu mobilnym.
  • „Skip ads” – pomijamy odtwarzanie reklam.

Naturalnie wykonanie tych wszystkich czynności w standardowy sposób będzie znacznie szybsze, ale jak wiemy nie zawsze możemy sięgnąć po telefon czy tablet, na przykład przygotowując posiłek czy wykonując inną czynność angażującą obydwie dłonie. Do działania wyżej opisanych funkcji wymagane są najnowsze wersje aplikacji Google oraz YouTube. Dopiero po instalacji wersji 11.52.53 aplikacji YouTube z zewnętrznego źródła udało mi się z nich skorzystać (wersję beta aplikacji Google zainstalowałem już wcześniej, najnowsze pliki APK znajdziecie m. in. na APKMirror).