29

Google ma dość oryginalny pomysł na zmniejszenie liczby tragicznych wypadków z udziałem pieszych

Firma opatentowała właśnie rozwiązanie, dzięki któremu pieszy - przy zderzeniu z samochodem - przyklejałby się do maski. Nie, nie pomyliłem się - to jest na serio.

Najniebezpieczniej mają podczas wypadku piesi. Kierowcę i pasażerów auta „otula” sporo żelastwa, które podczas ewentualnego zderzenie pochłania część energii uderzenia. Dodajcie do tego poduszki powietrzne i inne systemy bezpieczeństwa. Piesi nie mają nic i trudno wymyślić coś, co gwarantowałoby im jakąkolwiek ochronę. Tymczasem Google opatentowało właśnie ciekawe i dość oryginalne rozwiązanie dla swoich autonomicznych lub częściowo autonomicznych samochodów.

Według patentu, zarówno maska jak i błotniki miałyby być pokryte specjalnym, lepkim materiałem, do którego potrącony człowiek przyczepiałby się jak mucha do lepu. Nie zdradzono, jaka miałaby to być substancja – wiemy natomiast, że miałaby ona być uwalniana w momencie potrącenia ze specjalnej powłoki pokrywającej wspomniane części auta. Dzięki takiemu rozwiązaniu pieszy nie byłby podczas wypadku odrzucany od samochodu, dzięki czemu nie miałby szans na bezpośredni kontakt z innym obiektem – pojazdem, krawężnikiem, barierką czy drzewem. Wspomina się również o kolizjach ze zwierzętami i rowerzystami.

Widzicie sens takiego rozwiązania? A może według Was niesie ono za sobą ryzyko – na przykład unieruchomienia w sytuacji, gdy zderzenie z człowiekiem jest tylko jednym z elementów większego wypadku. W takiej sytuacji człowiek byłby całkowicie bezbronny i zdany na to, co będzie dziać się z pojazdem, do którego został przyklejony. Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić, ale wierzę, że myślały nad tym tęgie głowy i ma to jakiś sens.

grafika: 1, 2

źródło