21

Google jest bezczelne, czy tylko walczy o innowacyjne technologie?

Patenty dzisiaj to drażliwy temat. Nie tylko z tego powodu, że co rusz kolejne firmy podkradają sobie różnorakie rozwiązania, oskarżają się nawzajem o naruszanie praw czy zwalczają konkurencję za pomocą pozwów. Wyraźnie widać, że podejście prawne do patentów w niedługim czasie musi być znowelizowane. Pytanie tylko, w którą stronę pójdą przepisy – jeszcze ściślejszej kontroli, […]

Patenty dzisiaj to drażliwy temat. Nie tylko z tego powodu, że co rusz kolejne firmy podkradają sobie różnorakie rozwiązania, oskarżają się nawzajem o naruszanie praw czy zwalczają konkurencję za pomocą pozwów. Wyraźnie widać, że podejście prawne do patentów w niedługim czasie musi być znowelizowane. Pytanie tylko, w którą stronę pójdą przepisy – jeszcze ściślejszej kontroli, a może odejścia od starych przepisów?

To co powiedział w tej sprawie ostatnio Google jest dla mnie sporym zaskoczeniem.

Moim zdaniem Google ma dość oryginalne podejście do patentów. Zresztą nie tylko firma z Mountain View, podobną praktykę stosują inni gracze na rynku IT. Google jednak jest jednym z bardziej widocznych przykładów – ze względu na swoją pozycję oraz głoszone opinie. Przedstawiciele firmy uważają, że prawo patentowe, podobnie jak internet, powinno być otwarte i przyjazne innowacjom.

Pełna zgoda z mojej strony. Nie bardzo jednak podoba mi się, jak Google zachowuje się w rzeczywistości.

Dobrym tego przykładem może być ostatnia wypowiedź prawnika firmy, Kenta Walkera. Pośrednio odpowiedział on na opinie Tima Cooka w sprawie prawa patentowego. CEO Apple’a jest zdania, że mimo iż obecne rozwiązania nie są najlepsze, to jednak każda z firm powinna zajmować się „wymyślaniem własnych produktów” , nie zaś kopiowaniem konkurencji.

W kontekście tych słów Walker napisał list do Komisji Sprawiedliwości w amerykańskim Senacie. Treść tekstu może wzbudzić spore zdziwienie. Otóż zdaniem Google’a niektóre z technologii opracowanych przez Apple’a powinny być… powszechnie dostępne. Dotyczy to patentów „niezbędnych dla biznesu”, albo też używanych powszechnie na rynku. Na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się być sensowny – w końcu, patenty w dużej mierze ograniczają innowację na rynku. Mam jednak parę swoich „ale”.

Przede wszystkim – dlaczego Apple? Czy tylko dlatego, że produkty (zwłaszcza mobilne) firmy z Cupertino są bardzo popularne, powinna ona dzielić się opracowanymi przez siebie technologiami z konkurencją?

Kwestia numer dwa. Kto będzie ustalał, które patenty są „niezbędne dla biznesu”, a które nie? Jasne, że Apple często przesadza, np. atakując Samsunga za kopiowanie obudowy i opakowań iPada. Z drugiej jednak strony nie byłoby chyba dobrym rozwiązaniem w imię innowacyjności i otwartości pozbawiać firmy ochrony przed zwykłym złodziejstwem patentowym.

No i na koniec – dlaczego Google nie zacznie od siebie? Może podzieli się z Apple’em, Microsoftem czy Nokią patentami nabytymi wraz z Motorolą?

Odpowiedź prawników Apple’a można przeczytać tutaj.

Grafiki: Dvir Gallery