4

Google i Mattel odświeżają View-Master. O wirtualną rzeczywistość

gogle View-Master
Były plotki, pora na konkrety. Odświeżony View-Master trafi na rynek jeszcze w tym roku. View-Master to leciwa już zabawka, miała bowiem swoją premierę w 1939 roku. Nie, to nie pomyłka, w 1939 roku. Przez kolejne lata sprzęt był udoskonalany, ale w założeniu miał wyświetlać stereoskopowy obraz imitujący trzeci wymiar. A to wszystko za sprawą specjalnych […]

Były plotki, pora na konkrety. Odświeżony View-Master trafi na rynek jeszcze w tym roku.

Oryginalny View-MasterView-Master to leciwa już zabawka, miała bowiem swoją premierę w 1939 roku. Nie, to nie pomyłka, w 1939 roku. Przez kolejne lata sprzęt był udoskonalany, ale w założeniu miał wyświetlać stereoskopowy obraz imitujący trzeci wymiar. A to wszystko za sprawą specjalnych kolorowych fotografii. Nazwa niby zapomniana, a jednak Google i Mattel postanowiły wypuścić nową wersję sprzętu, chcą najwidoczniej również mieć swój udział w aktualnej modzie na wirtualną rzeczywistość.

Nowa wersja View-Master ma wspierać Cardboard, czyli platformę trójwymiarowej rzeczywistości wirtualnej od Google (dostępne są tam do obejrzenia różne miejsca na świecie, a także przestrzeń kosmiczna). Działa to trochę podobnie do fotografii ze Street View.

Do zabawy potrzebny będzie telefon z Androidem, dzięki któremu obraz zostanie podzielony na dwa obrazki – jeden do jednego, drugi do drugiego oka. Telefon, dzięki swoim czujnikom, pomoże również wykrywać ruch. Urządzenie ma być dostępne jesienią tego roku, przy sugerowanej cenie 29,99 dolara (oczywiście plus smartfon). Niektóre wirtualne miejsca, które będzie można odwiedzić, znajdą się w zestawie, za kolejne trzeba będzie jednak zapłacić. Mniej więcej połowę ceny sprzętu – miejscówki mają być bowiem sprzedawane za 14,99 dolara.

Miałem kiedyś okazję sprawdzić jak prezentuje się Street View na Oculusie i wrażenia ze zwiedzania centrum Warszawy były naprawdę niezłe. Może nie działało to specjalnie płynnie, a kamera umieszczona na dachu samochodu dawała uczucie, jakbym był naprawdę dorodnych rozmiarów koszykarzem, ale bawiłem się świetnie.

Źródło

grafika: 1,2