31

Kupię i nie będę żałował. Oto Google Home „na bogatości” – z ekranem

O ile mam w ostatnim czasie "ból siedzenia" związany z jakością urządzeń Google Home (mój duży głośnik wybył do krainy wiecznego "there is a glitch!"), tak mimo wszystko nie wyobrażam sobie, żeby do mojego domu wprowadziła się Alexa, albo co gorsza - Siri. Zwłaszcza, że to właśnie Asystent Google ma największe szanse na to, że już wkrótce przemówi po polsku (Google się właśnie intensywnie zbroi, ale coś mu się to przeciąga).

Rok temu Google postanowiło nieco zaskoczyć rynek wirtualnych asystentów i stworzyło software’owe podwaliny dla urządzeń łączących w sobie i cyfrowego concierge’a i… ekran, na którym można spoglądać na jego wyniki pracy. Gigant współpracował nawet w LG, które zdecydowało się pokazać pasujące do tej idei urządzenie, ale nie zawojowało ono rynku. W międzyczasie, Google dłubał przy całkowicie własnym projekcie inteligentnego głośnika z ekranem dotykowym, który ma być bezpośrednim konkurentem dla Amazon Echo Show, bazującego na tej samej idei.

Na temat tego głośnika wiemy już dużo więcej, bowiem pojawiają się przecieki korespondujące bezpośrednio z tym, co najprawdopodobniej pojawi się na wielkiej konferencji Google 9 października. O ile gigant oficjalnie mówi, że jest to „Pixel 3 launch event” i o tym telefonie wiemy już właściwie wszystko, wliczając w to topową specyfikację, paskudnego notcha w wariancie XL oraz wysokie ceny. Tyle, że telefony to stanowczo za mało i właściwie wszyscy zakładali, że Google zdecyduje się także na „one more thing” w postaci albo kolejnego sprzętu z submarki Home, albo nowe usługi.

Google Home Hub

Google Home na Antyweb. Sprawdź najlepsze teksty

Jak podaje MySmartPrice, możemy się spodziewać „Google Home Hub”, flagowego sprzętu producenta bazującego na autorskim „Smart Display”. Opublikowano również zdjęcia sprzętu, które wydają się być mocno wiarygodne. Czyżby Google miało rzucić rękawice Amazonowi na nieco innym polu niż dotychczas?

Google Home Hub – ja to kupuję

Jako, że „zdechł” mi większy Google Home, najpewniej tuż po evencie w październiku będę uwzględniał zakup tego urządzenia w swoim budżecie. Czy warto? Wygląda na to, że tak. 7 – calowy ekran w formacie 16 : 9 przywodzi na myśl tablety i słusznie, bo… Home Hub to właściwie „tablecik” z funkcjami Asystenta Google. Dodatkowo, użytkownik może skorzystać z WiFi 802.11 ac (2.4 GHz i 5 GHz), Bluetooth, czujnika natężenia światła, dookólnego głośnika razem z mega-czułym mikrofonem pozwalającym na interakcję z urządzeniem nawet w pomieszczeniach o niekorzystnej akustyce. Sprzęt ma być mniejszy niż np. podobna propozycja Lenovo i wystąpi w dwóch wersjach kolorystycznych.

Cieszę się – w portfolio Google naprawdę brakowało takiego urządzenia, zwłaszcza, że software’owe podwaliny już skonstruowano. Pytanie teraz, jak gigant wyceni to urządzenia i co będzie z jego dostępnością na innych rynkach. Mam nadzieję, że wraz z tym jak Asystent wreszcie pojawi się w Polsce (a na to możemy poczekać do około końca tego roku), Google Home Hub również trafi nad Wisłę. I wtedy najpewniej wydam na niego pieniądze i… nie będę niczego żałował.