9

Google, dlaczego tak późno? Oto YouTube Capture dla iOS

Cżyżby Google sądziło, że wrzucanie filmów z iUrządzeń do serwisu YouTube było zbyt skomplikowane? A może po prostu pragnie zachować fotel lidera dla YouTube? Prawdziwych powodów pojawienia się aplikacji YouTube Capture prawdopodobnie nie poznamy nigdy, lecz od wczorajszego wieczora cieszyć się już możemy jej obecnością. A krótko mówiąc – jest naprawdę fajnie. Po uruchomieniu aplikacji […]

Clipboard01Cżyżby Google sądziło, że wrzucanie filmów z iUrządzeń do serwisu YouTube było zbyt skomplikowane? A może po prostu pragnie zachować fotel lidera dla YouTube? Prawdziwych powodów pojawienia się aplikacji YouTube Capture prawdopodobnie nie poznamy nigdy, lecz od wczorajszego wieczora cieszyć się już możemy jej obecnością. A krótko mówiąc – jest naprawdę fajnie.

Po uruchomieniu aplikacji zostaniemy poproszeni o zalogowanie się do naszego konta Google, choć można ten krok pominąć. Następnie możemy włączyć/wyłączyć dwie opcje poprawiające jakość naszych filmików (stabilizacja i korekcja kolorów), a w kolejnym kroku mamy możliwość zalogowania się na nasze konta na Facebooku i Twitterze. Dokładnie tak – oprócz udostępnienia filmu w serwisie YouTube, informacja o wrzuconym filmiku może powędrować w mgnieniu oka także na inne serwisy społecznościowe.

Photo 17.12.2012 22 41 53 Photo 17.12.2012 22 43 29

Po przejściu tego procesu procesu wstępnego możemy zacząć korzystać z aplikacji. Pierwsze co rzuci nam się w oczy to tak nazwany „Landscape lock”, czyli opcja blokowania nagrywania, gdy telefon znajduje się w pozycji pionowej. Domyślnie jest ona włączona i nic w tym dziwnego, doskonale przecież pamiętamy akcję której celem było zapobiegnięcie kręcenia „pionowych” filmów, która nie wystartowała bez przyczyny. Równie ciekawą funkcją jest możliwość rozpoczęcia nagrywania po przekręceniu telefonu do orientacji horyzontalnej – faktycznie można zaoszczędzić tych cennych kilka sekund.

Photo 17.12.2012 22 43 47 Photo 18.12.2012 08 20 26

Po zakończeniu nagrywania wideo aplikacja automatycznie przechodzi do ekranu jego udostępniania – tam możemy zdecydować o widoczności filmu w serwisie YouTube, wybrać pozostałe serwisy, gdzie film będzie udostępniony oraz dodać kilka słów od siebie. Podobnie jak w systemowej aplikacji, tutaj również możliwe jest przycięcie filmu.

I gotowe – tak naprawdę przeczytanie tego opisu zajmie Wam więcej czasu niż wrzucenie filmu na YouTube za pomocą tejże aplikacji. Patrząc na to co stało się z rynkiem usług pozwalających na udostępnianie zdjęć, wcale nie dziwię się że taka aplikacja od Google się pojawiła. Fenomen Instagramu był błyskawiczny, nigdy nie wiadomo czy podobna do niego aplikacja/usługa nie pojawi(łaby) się w segmencie filmów wideo. Wtedy, pomimo swojej potęgi, YouTube mógłby być moim zdaniem w sporych tarapatach. A na koniec ciekawostka – YouTube planuje wydanie aplikacji również dla Androida, lecz kiedy miałoby do tego dojść niestety nie wiadomo.

YouTube Capture znajdziecie w App Store.



Żródło: YouTube Blog.