22

Google Buzz – oto zapowiadana niespodzianka!

Właśnie kończy się konferencji prasowej jaką na dziś zwołała firma Google. Wczoraj po internecie krążyła plotka jakoby w Google planowało wprowadzić w Gmail funkcjonalność Twittera (oczywiście nie dosłownie). Plotka okazała się prawdziwa, ponieważ dzisiaj zobaczyliśmy coś co nazywa się Google Buzz. Czyli wbudowanie w Gmail (pod linkiem inbox pojawi się odnośnik do buzz) funkcjonalności do […]

Właśnie kończy się konferencji prasowej jaką na dziś zwołała firma Google. Wczoraj po internecie krążyła plotka jakoby w Google planowało wprowadzić w Gmail funkcjonalność Twittera (oczywiście nie dosłownie).

Plotka okazała się prawdziwa, ponieważ dzisiaj zobaczyliśmy coś co nazywa się Google Buzz. Czyli wbudowanie w Gmail (pod linkiem inbox pojawi się odnośnik do buzz) funkcjonalności do dzielenia się naszym statusem, zdjęciem, filmem, linkiem (wszystkim czym chcemy). Wszystko to wygląda jak Twitter na sterydach – bardziej kolorowy, bardziej multimedialny i bardziej przyjazny dla mniej zaawansowanych użytkowników.

W Google Buzz można wysyłać statusy prywatne jak również publiczne. Prywatne informacje kierujemy do wybranych grup znajomych jakich mamy w kontaktach gmai. Publiczne informacje – i to coś ciekawego – będą widoczne również na stornie naszego profilu Google!

Oczywiście wszystko co udostępnimy w Google Buzz może być komentowane przez innych użytkowników, jest możliwość dodawania „lików” oraz dzielenia się informacjami z innymi. Co jeszcze ? Komentarze są oczywiście w czasie rzeczywistym. Buzz nie da nam też o nich zapomnieć (mam nadzieję, że da się to przestawić) ponieważ dostaniemy naszego Buzza jako email do naszej skrzynki jeśli będzie on wymagał jakieś akcji z naszej strony (ktoś skomentuje?) – nie będzie on jednak wyglądał jak mail z powiadomieniem – będzie to kawałek Buzza w naszym inbox.

Nasi znajomi będą mogli oceniać i rekomendować nam informacje – które z tego co zrozumiałem pojawią się w naszym streamie. Wszystko to wygląda trochę jakby Google przycięło i odchudziło trochę Google Wave i potem wsadziło go do Gmail. Muszę jednak przyznać, że podczas prezentacji Buzz zrobił na mnie dużo lepsze wrażenie niż sam Wave.

Co jeszcze? Oczywiście Buzz zostanie wsparty specjalną aplikacją mobilna dla Androida i Iphona (wygląda jak kolejny klient twittera) ale nie tylko. Mobilna strona google została wzbogacona o odnośnik do Buzz – dzięki któremu możemy szybko wysłać informacje która zostanie dodatkowo wzbogacona o geolokalizację. Buzz stanie się też nową warstwą informacji dla mobilnych map google

Teraz najważniejsze – Google Buzz będzie dostępny dla wszystkich użytkowników gmail w przeciągu kilku następnych dni! Oto pierwsze materiały promocyjne jakie ukazały się na stronie buzz.google.com