12

Google, Asus, Samsung i inni – strzeżcie się, nadchodzi Apple

Już 23 października odbędzie się specjalna konferencja Apple, na której firma niemal na pewno przedstawi iPada Mini, swoją odpowiedź na coraz bardziej pęczniejący segment średnio i nisko-budżetowych tabletów. Do tej pory królował w nim, i to bez dwóch zdań, Android, jednak już wkrótce ta sytuacja może diametralnie się odmienić. Apple przyjdzie i pozamiata? Według mnie […]

Już 23 października odbędzie się specjalna konferencja Apple, na której firma niemal na pewno przedstawi iPada Mini, swoją odpowiedź na coraz bardziej pęczniejący segment średnio i nisko-budżetowych tabletów. Do tej pory królował w nim, i to bez dwóch zdań, Android, jednak już wkrótce ta sytuacja może diametralnie się odmienić. Apple przyjdzie i pozamiata? Według mnie – tak.

Tanie tablety cechują się specyficznym układem. Z założenia, aby były dostępne na każdą kieszeń, mają nieco słabszy hardware, ale przede wszystkim są mniejsze – 7 calowe. Taka ich budowa niemal jednoznacznie wyznacza ich rolę: rozrywka, może edukacja (cyfrowe podręczniki i tym podobne). 7 calowy tablet, moim zdaniem, w żaden sposób nie nadaje się do pracy, a ma służyć do konsumpcji mediów. Możliwość zarobienia w tym segmencie chyba pierwszy dostrzegł Amazon, wydając swojego Kindle Fire, który jest niczym innym, jak mobilnym i błyszczącym sklepem i wrotami do ekosystemu wyładowanego produktami firmy. Amazon na swoich tabletach zarabiać nie zarabia, on chce zarabiać na ebookach, muzyce, filmach, grach, programach i tym podobnym cyfrowych treściach.

Amazon pokazał, że taki model ma sens, ale pokazał również, że budowanie i sprzedawania tanich tabletów może się opłacać, bo jest na nie popyt. Nie trzeba było długo czekać, żeby Google, do spółki z Asusem, wydało Nexusa 7, będącego odpowiedzią dla Kindle Fire i mającego być wejściówką giganta z Mountain View na rynek tych urządzeń. I to wejście smoka się powiodło. Oczywiście Google też ma ekosystem pełen produktów na sprzedaż i choć w Polsce cieszyć się możemy co najwyżej aplikacjami, w innych krajach wybór jest znacznie szerszy.

Tymczasem na high-endzie króluje Apple. Jego iPad nie tylko wykreował konsumpcją potrzebę posiadania tabletu, nie tylko ustalił zakres cen w tym segmencie sprzętu, ale nieustannie jest najpopularniejszym urządzeniem w swojej klasie i długo tak zostanie – w tej mierze zgadzam się w pełni z Grześkiem.

Co ciekawe, Apple, na rzecz iPada od początku prowadził dość ciekawą strategię cenową. Można się zastanawiać, czy 2 tysiące złotych za takie urządzenie to dużo, czy mało i czy jest ono warte tej ceny, ale ostatecznie konkurencja budująca podobnej klasy sprzęt mniej lub bardziej wpasowywała się w ten cennik. Apple, choć robi sprzęt Premium, a przynajmniej chce, aby za taki był uznawany i tak kosztował, w przypadku iPada nie szalał z wygórowaną ceną, jego urządzenie nie jest droższe o 20-30% od innych mu podobnych. Dlatego wypuszczenie iPada Mini nie będzie stanowić ujmy na „honorze” Apple, nie „zepsuje” rynku i nie pozbawi urządzenia tego czynnika, które wywołuje przeświadczenie użytkowników, że mają do czynienia z czymś ekstra i za to ekstra chcą płacić.

Dlatego Apple bez obaw może powalczyć w segmencie średnio i nisko-budżetowych tabletów i jeżeli w niego wejdzie, to, moim zdaniem, szybko go przejmie.  A to dlatego, że, pomijając subiektywne opinie dotyczące jakości i „wyjątkowości” sprzętu od tej firmy, obiektywnie dysponuje lepiej zorganizowanym i bogatszym ekosystem, niż cała konkurencja. Liczbą aplikacji na tablety bije wszystkich na głowę, ma również całkiem dobrze rozbudowany iBookstore, szczególnie pod względem cyfrowej prasy, o muzyce czy filmach nawet nie piszę. Być może z polskiej perspektywy to tak nie wygląda, ale wystarczy spojrzeć na USA, gdzie tak naprawdę będzie pole bitwy, aby zobaczyć potencjał Apple. Wprowadzenie iPada Mini nie tylko będzie pstryczkiem w nos dla Google, które dopiero niedawno zdecydowało się zagrać o ten rynek, ale również dla Amazonu.  Choć Amazon ma ugruntowaną pozycję na amerykańskim rynku, to w skali globu dalej jest słaby. Ile czasu zajęło tej firmie przedstawienie Kindle Fire europejskim klientom? A Apple iPada Mini wyśle od razu na cały świat. Dla Apple wypuszczenie mniejszego i tańszego tabletu to czysty zysk. Nie wątpię, że i tak zarobi na samym sprzęcie, a przy okazji rozprzestrzeni bardziej iOSa, zwiększy liczbę jego użytkowników, a tym samym, liczbę potencjalnych klientów jego usług.

Jeżeli rzeczywiście Apple w przyszłym tygodniu przedstawi, w rozsądnej cenie, mniejszego brata iPada, to w mojej opinii bardzo szybko przejmie ten środkowy segment rynku, spychając producentów urządzeń z Androidem na pokładzie do defensywy. Google wciąż nie jest w stanie przeciwstawić swojej oferty dla tabletów ofercie Apple, a otwartość systemu w przypadku 7 calowych urządzeń i ich roli nie będzie miała tak wielkiego znaczenia.

Fota: DetectApple, PCMagEssence of Paradise
Partner sekcji mobilnej:


Alternatywna zawartość w przypadku braku flash-a

Patronem sekcji Mobile jest Sony Mobile, producent Xperia™ T – smartfona sprawdzonego przez Jamesa Bonda. Xperia T wyposażona została w najlepszy ekran HD o przekątnej 4,6 cala z technologią Mobile BRAVIA® Engine oraz doskonały aparat fotograficzny o rozdzielczości 13 MP z funkcją fast capture.

Smartfon napędza dwurdzeniowy procesor najnowszej generacji o taktowaniu 1,5 GHz, zapewniający dłuższe życie baterii, szybkie działanie i ultra-ostrą grafikę.