10

Good VCs will fund good companies even if the world goes to hell

Na łamach portalu gazeta.pl, w dziale gospodarka znalazłem ostatnio news o dość intrygującym tytule „Kryzys zmiecie z powierzchni ziemi firmy internetowe?”. Tym razem również okazało się, że tytuł na stronie głównej nie był tym samym co tytuł artykułu do którego prowadził link (co jest pewnie tak samo normalne jak link do artykułu który artykułem nie […]

Na łamach portalu gazeta.pl, w dziale gospodarka znalazłem ostatnio news o dość intrygującym tytule „Kryzys zmiecie z powierzchni ziemi firmy internetowe?”. Tym razem również okazało się, że tytuł na stronie głównej nie był tym samym co tytuł artykułu do którego prowadził link (co jest pewnie tak samo normalne jak link do artykułu który artykułem nie jest) . Prowadził on bowiem do artykułu na blogoidzie agory Manageria, gdzie Piotr Wrzosiński pokazał nam oblicze kryzysu i jego wpływ na biznes internetowy (dobrze by było takie artykuły jakoś oznaczać ?).

W celu sprawdzenia jak wygląda sytuacja z punktu widzenia polskich funduszy inwestycyjnych, zalążkowych, inkubatorów (proszę wybrać odpowiednią nazwę) zapytałem o ich opinie na temat kryzysu finansowego w US i jak przełoży się to na rynek internetowy w Polsce. Oto odpowiedzi jakie do tej pory uzyskałem.


Odpowiada prezes IIF Rafał Styczeń:

„Na razie wpływ kryzysu finansowego dla nas jest pozytywny. Z tego względu, że znajdujemy się w procesie inwestowania a kryzys powoduje, że obniżone są oczekiwania inwestycyjne spółek, oczekiwania odnośnie wycen, zmniejszona jest konkurencja podmiotów VC, startujących do spółek. Bardzo wiele podmiotów VC w ogóle zawiesiło swoja działalność inwestycyjną, co oznacza, że na rynku jesteśmy jednym z nielicznych funduszy, który inwestuje. Łatwiej się ze spółkami rozmawia, nie ma wygórowanych żądań i presji na wysokie wyceny.

Kryzys nie dotyka funduszu IIF ze względu na dostęp do środków, do finansowania. IIF finansuje się własnymi środkami, nie mamy zewnętrznych inwestorów a środki zewnętrzne, którymi współfinansujemy fundusz IIF Seed Fund, są środkami europejskimi a środki europejskie nie zostały wstrzymane. Natomiast jeżeli ktoś ma inwestorów prywatnych, w takiej sytuacji może zagrozić mu wstrzymanie inwestycji.

Negatywny oddźwięk kryzysu finansowego jest taki, że trudno jest wychodzić z inwestycji ale ponieważ my nie jesteśmy na etapie wychodzenia z inwestycji to ten minus nas nie dotyczy. Wyjście z inwestycji, na którym nam zależało zrobiliśmy już w tym roku, w związku z czym nie mamy problemu z tym związanego.

Oczywiście wstrzymało nam to proces upubliczniania spółek, musieliśmy przyjąć inne strategie rozwoju i finansowania, ale udało nam się to zrealizować. Powiedziałbym, że jeżeli fundusz znajduje się na etapie inwestowania w firmy z szeroko rozumianej branży internetowej (i nie tylko internetowej) to jest to bardzo dobry okres a jeszcze lepszy przed nami.”


Odpowiada Sebastian Kwiecień (współzałożyciel VI):

Kryzys finansowy w US wpłynie na biznes internetowy w Polsce – na pewno odchudzeniu ulegną budżety reklamowe bo takie cięcia przychodzą pierwsze w trudnych czasach – dlatego firmy opierające swój model biznesowy głównie o reklamę mogą odczuć to bezpośrednio.

Jeśli chodzi o to jak wpłynie kryzys na działania Venture Incubator jako podmiotu wspierającego startupy – tutaj wpływ będzie marginalny. Z założenia jako inkubator biznesowy, w pierwszej kolejności patrzymy głównie na model sprzedażowy i przychodowy przedsięwzięcia – tj prześwietlamy je pod kątem biznesu właśnie. Startupy z dobrym modelem biznesowym poradzą sobie w trudnych czasach.

Rozwinięcie tematu a audycji radiowej w której ostatnio braliśmy
udział.


Odpowiada Tomasz Woźniak (członek zarządu)

Obecna sytuacja finansowa na rynku amerykańskim i europejskim na pewno wpłynęła na wyceny spółek – wartość wielu z nich po krachu na giełdzie drastycznie spadła. Sytuacja ta z pewnością będzie miała także przełożenie na wiele amerykańskich startupów – większa część z nich może mieć problemy z uzyskaniem finansowania w przyszłym roku (a może nawet w 2010). Na pewno inwestorzy będą bardzo ostrożni w lokowaniu funduszy.

Na rynku polskim z pewnością sytuacja nie będzie tak trudna jak w USA, ale teraz wszelkiego rodzaju instytucje kapitałowe dłużej będą się zastanawiać nad potencjalnymi inwestycjami w nowe przedsięwzięcia. Z drugiej strony nie ma też co popadać w panikę – jeżeli pomysł na startup ma sprawny team, dobre podstawy biznesowe, odpowiednie strumienie przychodowe i nie ma kosmicznych wydatków – to jesteśmy od tego by pomóc. Sposobów na zarabianie w internecie jest naprawdę dużo – ale tworząc nowy biznes w obecnej chwili nie można wszystkiego opierać na reklamie displayowej, a marketingu serwisu jedynie na word of mouth.


Odpowiada Zbigniew Krzewiński (moje pytanie zbiegło się z publikacją artykułu na dokładnie ten temat stąd, nie przytoczę całej treści a jedynie końcowy fragment)

Najważniejsze jednak naszym zdaniem to nie wpadać w panikę – wykorzystać dobrze pojawiające się nisze i szanse rynkowe i konsekwentnie poszukiwać inwestora. Polskie instytucje i produkty finansowe nie są aż tak wyrafinowane jak na rynku amerykańskim , od którego zaczął się cały kryzys więc są do niego znacznie lepiej przygotowane. Jesteśmy przekonani, że w tej chwili jest najlepszy czas na rozpoczęcie własnego biznesu – im bardziej innowacyjny pomysł, tym większe będzie miał szanse rynkowe. W czasie kryzysu jeszcze większe znaczenie będzie miała odwaga osób go prowadzących, ale dla tych, którzy zaryzykują może dać ona ponadprzeciętny zysk… reszta na speedupgroup.com

Widać więc, że przynajmniej ta część funduszy która odpowiedziała na moje pytanie raczej w stonowany sposób podchodzi do „wielkiego kryzysu”. Nikt nie wypowiedział się w tonie tak krytycznym jak ostatnio przytaczane przez mnie dyskusje które pojawiały się na blogach Artura Kurasińskiego czy w serwisie Interaktywnie.com

Oczywiście coś się zmieni, będzie więcej racjonalności w wycenach, więcej pracy nad biznesem, mniej pieniędzy i bardziej zaostrzona selekcja pomysłów. Słowo startup nie zniknie jednak ze słownika, Aula czy Barcamp będą odbywać się nadal i pewnie od czasu do czasu ktoś zainwestuje w jakiś mało racjonalny pomysł tak jak dzieje się to czasami i teraz. Zastanawiam się tylko czy ta sytuacja jest bardzo dużo różna od tego co mamy teraz?

W czasie wielkiego kryzysu jak widać nawet za granicą inwestycje trwają, ale jak można doszukać się w raportach ich ilość w 3 kwartale tego roku spada w porównaniu do poprzednich miesięcy. Oczywiście niektórzy w spadku tym mogą widzieć kryzys, inni zaś tak jak ja po prostu bardziej racjonalne podchodzenie do inwestycji.

Czytając ostatnio o przyszłości biznesu internetowego oraz sytuacji venture capitals na rynku najbardziej spodobało mi się stwierdzenie Bob Ackerman z Allegis Capital (polecam obejrzeć) :
„good VCs will fund good companies even if the world goes to hell”