Na początku małe wyznanie. Chyba dwa lata temu zostałem przez instytucję o nazwie GIODO pozwany za ujawnienie danych osobowych. Super inspektorzy GIODO którzy naciskali policję w tej sprawie w ogóle nie byli zainteresowani faktami. Ktoś na forum podał nazwisko i potencjalny adres osoby która oszukiwała ludzi na Allegro (sprawa przeciwko temu delikwentowi była w trakcie, […]

Na początku małe wyznanie. Chyba dwa lata temu zostałem przez instytucję o nazwie GIODO pozwany za ujawnienie danych osobowych. Super inspektorzy GIODO którzy naciskali policję w tej sprawie w ogóle nie byli zainteresowani faktami. Ktoś na forum podał nazwisko i potencjalny adres osoby która oszukiwała ludzi na Allegro (sprawa przeciwko temu delikwentowi była w trakcie, zresztą z tego co pamiętam nie pierwsza) a ja zdecydowałem, że nie będę tych informacji usuwał. Nie pomogły wyjaśnienia, że ów skarżący się typek wcześniej publikował dane teleadresowe w sieci (na co dostarczyłem dowody).

Abstrahując jednak od tamtej sytuacji, dziś przeczytałem, że nasze wspaniałe GIODO wybiera się z kontrolą do serwisu z którego wyciekły CV użytkowników (mowa o serwisie terazpraca.pl i informacji sprzed paru dni o wycieku danych). Już podobno stwierdzono złamanie ustawy, a teraz trwają prace nad ustaleniem czy aby na pewno wszystkie przepisy o ochronie danych osobowych były przestrzegane.

Czekam teraz na zgłoszenie do prokuratury popełnienia przestępstwa. I właściwie będzie po robocie, inspekcja przeprowadzona stwierdzi się, że pacjent zmarł i nie żyje.

W tym kontekście przypomnę, że kiedy doszło do włamania do serwerów firmy Sony, gdzie dane 375 tysięcy polaków były narażone GIODO zdecydowanie stwierdziło że cała odpowiedzialność leży po stronie użytkowników.

GIODO przestrzega, że osoby korzystające z tego typu usług i przekazujące ich dostawcom swoje dane osobowe, robią to poniekąd na własne ryzyko.

dodają, że nic więcej nie zrobi

W związku z tym, iż do zdarzenia doszło poza terenem Polski, a serwery firmy Sony są zlokalizowane poza Unią Europejską, możliwość podjęcia działań przez GIODO, w tym wydania decyzji administracyjnej, jest w znacznym stopniu ograniczona.

choć jeśli oczywiście ktoś ma jakieś pytania

Natomiast w razie jakichkolwiek innych wątpliwości dotyczących ochrony danych osobowych z prośbą o pomoc można zwrócić się do GIODO

Z autopsji wiem, że to jednak też nie działa. W maju 2010 roku napisałem do rzecznika GIODO oraz do kancelarii tej organizacji zapytanie związane z Google Street i pojawiającymi się samochodami w PL (połączone to było z aferą w której na jaw wyszło, że oprócz zdjęć samochody zbierały dane z niezabezpieczonych sieci WIFI). Niestety nikt po stronie GIODO nie odpowiedział.

Spróbujcie zapytać GIODO jak tam się czują się dane 10 milionów polaków w Facebooku i kiedy i jak GIODO ma zamiar zapewnić że wszystko jest w porządku :) Odpowiedź będzie oczywiście jedna, GIODO nie ma możliwości wydawania decyzji w stosunku do podmiotów które znajdują się poza terytorium naszego kraju. I w ten sposób moim zdaniem wyklucz się z jakiekolwiek debaty o ochronie danych osobowych w internecie w którym dominują globalne serwisy :)