30

Głęboka integracja iOS z Facebookiem – jak to rozumieć?

Jedną z najbardziej akcentowanych nowości w iOS6 podczas prezentacji, była głęboka integracja systemu z Facebookiem. Można by rzec, że Facebook pojawił się teraz prawie w każdym zakamarku systemu. Większość z tych nowości jest bardzo przydatna i nie zmusza nas do ciągłego otwierania aplikacji, by wykonać niektóre czynności. Nienapawającym optymizmem jest fakt, że teraz takie portale […]

Jedną z najbardziej akcentowanych nowości w iOS6 podczas prezentacji, była głęboka integracja systemu z Facebookiem. Można by rzec, że Facebook pojawił się teraz prawie w każdym zakamarku systemu. Większość z tych nowości jest bardzo przydatna i nie zmusza nas do ciągłego otwierania aplikacji, by wykonać niektóre czynności. Nienapawającym optymizmem jest fakt, że teraz takie portale jak Facebook definiują część systemów mobilnych, które do niedawna, a tym bardziej iOS, kierowały się własnymi wartościami i koncepcjami.

Zacznijmy może jednak od opisu tego co zostało wprowadzone do nowej odsłony iOS6. Podobnie jak w przypadku Twittera, możemy zalogować się do naszego konta w ustawieniach systemu i od tej pory wszystkie aplikacje korzystające z naszego profilu, będą mogły to robić bez ponownego podawania loginu i hasła. Facebook pojawił się teraz także jako jedna z opcji udostępniania, więc bezpośrednio z takich aplikacji jak zdjęcia, mapy czy Safari możemy podzielić się fotografią, naszą lokalizacją czy przesłać link do strony www. Co ważne dodano także opcję tagowania znajomych i wyboru ustawień prywatności podczas komponowania treści.

Na dodatek w centrum powiadomień pojawiły się dwa nowe przyciski: „Tap to Tweeet” oraz „Tap to Post”, czyli bezpośrednie skróty do okienka edycyjnego wpisu na wybrany portal. Tego najbardziej brakowało mi do tej pory, ponieważ byłem zmuszony do otwierania za każdym razem jednej z aplikacji. Oczywiście w tej sytuacji także możemy dodać zdjęcie, lokalizację czy tagi do naszego posta.

 

To nie wszystko – od teraz nasze kontakty i kalendarz będą mogły być synchronizowane z Facebookiem, dzięki czemu mamy już nigdy nie przegapić urodzin znajomego czy innych zaplanowanych wydarzeń. Facebookowe „Lubię to” zagościło także w sklepach iTunes Store i App Store, co ma nam pozwolić na poznanie gustu znajomych i znalezienie nowych ciekawych aplikacji. Tutaj także dostępne jest podzieleniem się linkiem bezpośrednim do aplikacji, albumu czy filmu. Nie zapomniano o Game Center, które umożliwia importowanie znajomych z Facebooka – nie wiadomo jednak, czy oznaczać to będzie możliwość wspólnych leaderbordów czy listy osiągnieć dla gier mobilnych i tych z portalu.

Apple zdecydowało się również na udostępnienie API do opcji udostępniania za pomocą Facebooka, więc od teraz każdy z deweloperów może to zaprogramować w swojej aplikacji w konkretnych przypadkach.

Z jednej strony jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony zmianami i nowościami w iOS6 związanymi z Facebookiem, z drugiej zaś strony przeraża mnie ogromny wpływ jednego portalu społecznościowego na jakąś część pomysłu na system mobilny. Nie wiem również jak odebrać tak bliskie partnerstwo Apple z Facebookiem – czy w grę wchodzi tu obupólna niechęć wobec Google? Może jednak Apple najzwyczajniej w świecie nie ma już pomysłów na nowe rozwiązania i chwyta się popularnej marki, by przyciągnąć nowych i/lub zatrzymać aktualnych użytkowników systemu? Zapewne jednak tło takiej współpracy jest jeszcze inne i nigdy nie będzie nam dane się tego oficjalnie dowiedzieć. Nie zmienia to faktu, że bliskie stosunki Apple i Facebooka mogą zostać odebrane (co najmniej) dwojako.

Grafiki: Engadget.