12

Gigantyczna praca u podstaw kluczem do sukcesu iOS 13 – odliczam do premiery

Przez naprawdę długi czas byłem sceptykiem, jeśli chodzi o gesty swipe na klawiaturze ekranowej. A ma to być jedna z wielu nowości w iOS 13, który Apple zaprezentuje już w czerwcu tego roku.

Z czym kojarzy Wam się iOS 12? Podejrzewam, że nie jesteście w stanie wymienić żadnej nowości o kolosalnym znaczeniu, bo aktualizacja byłą raczej zbiorem licznych poprawek i modyfikacji, które wspólnie decydowały o znaczeniu iOS 12. Apple obrało wtedy za cel optymalizację systemu dla iPhone’a i iPada (tak, pamiętam też o iPodzie touch), przy okazji wprowadzając drobne usprawnienia w aplikacjach i usługach. Generalnie iOS 12 można uznać za udaną aktualizację i wygląda na to, że z iOS 13 będzie podobnie – Apple nie planuje żadnych drastycznych ruchów, lecz zabrało się do pracy u podstaw systemu, co mi się naprawdę podoba.

Wreszcie zmiany, czyli czego spodziewać się po iOS 13

iOS 13 to powtórka z rozrywki, ale bardzo pozytywna powtórka

Według informacji uzyskanych przez Marka Gurmana z Bloomberga, iOS 13 przyniesie wreszcie ciemny motyw w całym systemie. Będzie go można aktywować m. in. w Centrum sterowania za pomocą jednego z przycisków. Ale motywem przewodnim iOS 13 jest znów przyspieszenie pracy systemu oraz pozbycie się (drobnych) błędów na wszystkich urządzeniach, na których się pojawi. Obecne mają być zmiany w animacjach, między innymi przy przechodzeniu do widoku multitaskingu czy przy zamykaniu aplikacji. Odświeżony ma zostać widok widżetów znajdujący się na lewo od ekranu głównego.

Apple po latach ulepsza klawiaturę w iOS 13

Jedną z ciekawszych zapowiedzi jest dla mnie ta dotycząca klawiatury Apple, której używałem przez lata, odmawiając przesiadki na jakąkolwiek inną po premierze iOS 8, który pozwolił deweloperom przygotowywać własne rozwiązania i dodawać je do App Store. Wielokrotnie próbowałem Swiftkey i innych, a ostatecznie przekonał mnie Gboard od Google – podobny wygląd, ułożenie klawiszy, szybki dostęp do emotek, wyszukiwarki(!) oraz GIF-ów, a także… obsługa wprowadzania za pomocą gestów, z której korzystam od ponad miesiąca i nie potrafiłbym już z niej zrezygnować.

Apple w żadnym wypadku nie odmówi sobie skorzystania z okazji na aktualizację systemowych aplikacji. Nowości mają pojawić się w Mapach, Przypomnieniach (które mają stać się poważnym konkurentem dla innych tego typu aplikacji to-do) czy Wiadomościach (profile iMessage niczym te w WhatsApp). Zupełnie inaczej ma się prezentować aplikacja Zdrowie mająca jeszcze szerzej dbać o nasze zdrowie, podpowiadając nawet, gdy otoczenie lub multimedia na słuchawkach będą zbyt głośne.

Niezwykle interesująco brzmi zapowiedź wprowadzenia lepszej integracji z macOS, która ma pozwolić na wykorzystywanie ekranu iPada, jako dodatkowego wyświetlacza dla komputerów Mac, powierzchni do używania Apple Pencil oraz na przekazywanie powiadomień z Maca na iPada. Warto też wspomnieć o pojawieniu się sekcji „Pobrane pliki” w Safari oraz polepszeniu wymiany danych pomiędzy aplikacją Pliki a innymi programami – na czym dokładnie ma to polegać dopiero się dowiemy.

Zmian w iOS 13 będzie sporo, ale na jedną z nich czekam najbardziej

Na co czekam najbardziej? Lista nowości i zmian jest naprawdę obszerna i nie o wszystkich wspomniałem w tekście powyżej, głównie dlatego, że usprawnienia w Mapach czy te związane z głośnikiem HomePod w głównej mierze nie dotyczą polskich użytkowników. Co innego w przypadku odświeżonych aplikacji, usprawnień w klawiaturze.

Najchętniej zobaczyłbym ciemny motyw w iOS już dzisiaj, przede wszystkim z powodu… mojej wzmożonej aktywności w aplikacji wiadomości, gdzie niebieskie/zielone bąbelki widnieją na czystym, białym tle. Aktywacja Night Shift (redukcja barwy niebieskiej emitowanej przez ekran) oraz TrueTone (dostosowanie barwy ekranu do otoczenia) na niewiele się zdają w kompletnie ciemnych warunkach. Najlepszym przykładem tego, jak jest to potrzebne jest tryb ciemny w Messengerze, który w późniejszych porach stał się moją ulubioną nowością w tej aplikacji.