62

Gdzie najtaniej kupić tablet? Może Biedronka?

Czyżby zapanowała moda na tablety z low-endu? Widocznie producenci oraz dystrybutorzy chcą za wszelką cenę wcisnąć te urządzenia klientom za przysłowiowe grosze. Czy idzie to w parze z jakością? Oczywiście, że nie! Niemniej taki tablet przeznaczony „pod strzechy” nada się do wielu zastosowań. Nie zapominajmy w końcu, że to Android. Ile zatem wynosi najnowsza rekordowa […]

Czyżby zapanowała moda na tablety z low-endu? Widocznie producenci oraz dystrybutorzy chcą za wszelką cenę wcisnąć te urządzenia klientom za przysłowiowe grosze. Czy idzie to w parze z jakością? Oczywiście, że nie! Niemniej taki tablet przeznaczony „pod strzechy” nada się do wielu zastosowań. Nie zapominajmy w końcu, że to Android. Ile zatem wynosi najnowsza rekordowa cena? Zaledwie 369 złotych. A trzeba dodać, że w zamian dostajemy całkiem przyzwoite parametry.

Biedronka ruszyła z zaskakującą promocją. W ofercie dyskontu od 5 kwietnia pojawi się tablet. Pewnie oczami wyobraźni widzicie już „cudeńko” z procesorem 400 Mhz, Androidem 2.1 i opornościowym panelem dotykowym, który prędzej zareaguje na młotek niż palec lub rysik. I tu Was zaskoczę!

Gadżet, który proponuje sklep to model Goclever Tab A73. Jego sercem jest procesor  Cortex A8 pracujący z częstotliwością 1 GHz, a na aplikacje przeznaczono 512 MB pamięci RAM i 4 GB pamięci Flash. Nieźle? To słuchajcie dalej. Zastosowany wyświetlacz faktycznie nie imponuje rozdzielczością (zaledwie 800 x 480 px – tyle mam w swojej 4-calowej Xperii x10), ale panel dotykowy został wykonany w technologii pojemnościowej i obsługuje 5-punktowy multitouch. Urządzenie działa pod kontrolą Androida 2.3.4 Gingerbread. Na Ice Cream Sandwich podobno użytkownicy mają czekać niedługo (na stronie producenta premierę zapowiedziano na marzec, ale ten już się kończy więc pewnie aktualizacja, jeśli w ogóle, wyjdzie w kwietniu). Ale nawet jeśli to tylko puste frazesy, to w sieci już są dostępne przygotowane przez użytkowników wersje systemu, a po obejrzeniu kilku klipów z YouTube prezentujących jego działanie, wychodzę z założenia, że działa to całkiem nieźle (bez „chrupiących” na każdym kroku animacji). Pojemność baterii to 3200 mAh, czyli starczy na dobrych kilkanaście godzin intensywnego użytkowania i na jakieś 3-4 dni przy normalnym użytkowaniu. Z przodu zamontowano też kamerkę 0,3 Mpix do wideorozmów. Recenzja Goclever A73 swego czasu pojawiła się na tabletowo.pl. Werdykt nie był wcale miażdżący – wręcz przeciwnie (szczególnie chwalono jakość wykonania).

Jak widać nie jest to zatem typowy odrzut prosto z Chin, na którym nic poza systemem nie uruchomimy. Jeżeli ktoś chce za niewielkie pieniądze  mieć urządzenie do czytania, internetu, filmów i prostych gier oraz aplikacji to nie wiem czy znajdzie atrakcyjniejszą ofertę. Do tej pory cena modelu A73 firmy Goclever nie spadała właściwie poniżej 450 zł. Nie tak dawno był dostępny na Grouponie za 499 zł. Tymczasem w porównywarkach jego cena waha się obecnie od 412 do 659 złotych. Zatem oferta Biedronki wypada całkiem nieźle.

Pytanie w jakim kierunku zmierza tabletowy low-end. Jeszcze przed kilkoma tygodniami rewolucjonizowała go Manta z nową linią urządzeń, która otrzyma aktualizację do ICS-a oraz darmowe łącze internetowe 3G Manta Mobile. Teraz urządzenie pojawia się w dyskoncie. To niejako odpowiedź na potrzeby klientów pokroju Kowalskiego, dla których jednym z głównych argumentów przemawiających za zakupem jest przecież cena. Rzadko kto potrzebuje tabletu za 2 tys. złotych – chyba, że zamierza intensywnie wykorzystywać go w firmie, ale i tam Tegra 3 będzie jedynie miłym dodatkiem, a nie koniecznością. Sam wiem, że jeśli zdecydowałbym się na zakup takiego urządzenia to do szczęścia nie potrzebne byłoby mi nic więcej ponad moduł 3G, GPS i opisane wyżej parametry.

Ciekawe co będzie następne. Tablet za 100 zł? A może do zakupów powyżej 200 zł tablet gratis?