Ciekawostki

Gazeta.pl kończy ze szczuciem cycem!

MS
Maciej Sikorski
13

Niebywałe rzeczy dzieją się w polskim Internecie – jeden z największych portali postanowił skończyć z publikowaniem artykulików, galerii oraz quizów poświęconych kuso ubranym kobietom. Swój ruch tłumaczy potrzebą zerwania z niegodnym zjawiskiem kupczenia kobiecym ciałem. W tle tej akcji wydarzył się...

Niebywałe rzeczy dzieją się w polskim Internecie – jeden z największych portali postanowił skończyć z publikowaniem artykulików, galerii oraz quizów poświęconych kuso ubranym kobietom. Swój ruch tłumaczy potrzebą zerwania z niegodnym zjawiskiem kupczenia kobiecym ciałem. W tle tej akcji wydarzył się jednak prawdziwy dramat – gazeta.pl przegrała walkę o najważniejsze portalowe trofeum.

Jeżeli odwiedzacie portale, zapewne zdajecie sobie sprawę z tego, że prócz artykułów o asteroidzie zmierzającej w stronę Ziemi, tajnym laboratorium nazistów ulokowanym na Marsie czy epidemii świńskiej malarii, ptasiej cholery lub psiej dżumy, w miejscach tych nie brakuje golizny. A to artykuł o tenisistce, która zgubiła stanik przy serwie, a to galeria z „gorącymi” maszynistkami egipskiego metro, wreszcie quizy z rozpoznawaniem nagich lub prawie nagich przedstawicielek płci pięknej znanych z tego, że są znane. Zjawisko określane mianem "szczucia cycem". Jaki jest jego cel? Mylą się ci, którzy myślą, że chodzi o odsłony…

Kilka lat temu Zrzeszenie Redaktorów Pism Dla Dorosłych (nieformalnie noszą nazwę Figiel) postanowiło zorganizować konkurs. Najpierw był przeznaczony jedynie dla tabloidów w formie papierowej, stąd materiały o kobiecie okładającej biust porem lub smażącej na nim jajka, ale potem zmieniono trochę formułę i rzucono wyzwanie cyfrowym tabloidom, czyli portalom. Od tej chwili to one miały walczyć o nagrody złotego cyca, srebrnego pośladka i spiżowego pępka.

Konkurs stał się popularny w środowisku portalowym, zwycięstwo w nim oznaczało wielki prestiż. Przedstawiciele Figla nabyli w poprzedniej dekadzie na aukcji malarstwa holenderskiego słynny obraz Upadła Madonna z wielkim cycem pędzla van Klompa i wręczyli go redakcji, która naprawdę wyróżniła się w konkursie. Wówczas zaszczyt ten spotkał o2.pl (zasłużyli na nagrodę). Od tego czasu obraz przechodził co jakiś czas w ręce innego portalu – postanowiono, że będzie trafiał tam, gdzie najlepiej zrozumiano ideę szczucia cycem i grzano nim w największym stopniu. Nigdy nie zdarzyło się, by obraz zawisł na ścianie gazeta.pl. Kilka razy byli blisko, ale zawsze ktoś wyprzedzał ich na ostatniej prostej.

Brak zwycięstwa i samotny kołek wbity w ścianę, oczekujący obrazu van Klompa, wprawiały ludzi z gazeta.pl w przygnębienie. Tyle lat pracy, tyle włożonego wysiłku i wyrzeczeń, a efektów brak. Przecież dla szczucia cycem poświęcono sporą część strony głównej - serwis mógłby tam umieścić artykuły o książkach, malarstwie, nauce czy operze, by zdobywać więcej klików, poprawiać swoją pozycje w Megapanelu. Tymczasem marnowano sporą przestrzeń na stronie, a osiągnięto jedynie parę wyróżnień spiżowym pępkiem.

Niedawno postanowiono to zmienić korzystając z wunderwaffe. Kilku sprytnych pracowników wymyśliło, że rozebrać powinna się... redakcja. Takiej akcji polskie portale jeszcze nie widziały. Korporacyjne, redaktorskie szczucie cycem. Planowano zrealizować pomysł na krótko przed rozdaniem nagród, by już nikt nie mógł odebrać gazecie.pl zwycięstwa. Przygotowano całą serię galerii (na dachu biurowca, między korporacyjnymi paprotkami, wśród klawiatur, a nawet tradycyjnie, z atramentem), wiele osób już zacierało ręce spoglądając w stronę samotnego kołka wbitego w ścianę i powtarzało, że tym razem obraz będzie ich. Wtedy wydarzyło się nieszczęście.

Na stronie głównej gazeta.pl pojawił się materiał wideo, w którym kilku redaktorów wystąpiło w sukienkach i spódnicach. Jeden z nich miał większy dekolt, przez co program stworzony na potrzeby konkursu zaliczył film do grona treści biorących w nim udział. Problem polega na tym, że komisja przyznaje punkty karne za zbyt dużo ubrania w artykułach z kategorii szczucie cycem. A tam prawie wszyscy są ubrani od kolana po szyję! Regulamin zabrania usuwania z listy materiałów wciągniętych na nią przez program, więc komisja wyznaczona przez Zrzeszenie Redaktorów Pism Dla Dorosłych musiała naliczyć gazeta.pl punkty karne. Mnóstwo punktów karnych. Zwycięstwo w tegorocznej edycji konkursu stało się nierealne.

To wywołało falę niezadowolenia w redakcji przy czym niezadowolenie to łagodne określenie - rwano włosy z głów i sukienki z ciał (zwłaszcza z bohaterów feralnego materiału). Nie pomogły odwołania i tłumaczenia. W końcu nadeszła taka rozpacz, że postanowiono posunąć się do ostateczności i... zdyskredytować konkurs. Redakcja zdecydowała, że wypowie walkę szczuciu cycem - skoro nie mogą wygrać, a marnują miejsce na głównej, to trzeba zadziałać, by przynajmniej w Megapanelu trochę nadgonić.

Pojawił się jednak problem: jak zdyskredytować konkurs i wyjść z tego z twarzą? Przecież zwyczajne wycofanie się z wyścigu pozwoliłoby konkurencji nabijać się z gazety.pl jako portalu, który nie potrafi przegrywać i opuszcza plac zabaw niczym rozkapryszone dziecko. Znaleziono rozwiązanie - postanowiono uderzyć w ton walki o godność kobiet. Stwierdzono, że kupczenie ich biustami i pośladkami jest niegodne i należy od tego stronić. Szykowana jest zakrojona na szeroką skalę akcja "stop szczuciu cycem w polskim Internecie", z którą portal wystartuje już za kilka dni. Na razie informacje są nieoficjalne, ale pochodzą z dobrze poinformowanego źródła.

Jeżeli doniesienia informatora zostaną potwierdzone, to szykuje się mała rewolucja. Portal kojarzony do tej pory ze sporą ilością materiałów operujących negliżem nagle przestanie nimi epatować. Wiele osób może to wprawić w osłupienie i stwierdzą, że pomylili strony - przez jakiś czas gazeta.pl będzie pewnie notować gorsze wyniki, ale z czasem odrobią straty - wspomniane artykuły o książkach i operze powinny im pomóc. Redaktorzy nie będą już musieli tworzyć galerii z nagimi biustami i szukać w Sieci zdjęć pracownic zakładów wulkanizacyjnych wykonujących swoje zadania jedynie w rękawicach ochronnych. Niektórym pewnie ulży z tego powodu.

Poczucie niespełnienia pozostanie jednak w sercach - samotny kołek lub będąca jego pozostałością dziura w ścianie, będą przypominać o opisanych wydarzeniach. Może gazeta.pl jeszcze zmieni zdanie i nie zrezygnuje z walki o obraz van Klompa, a co za tym idzie z golizny na głównej...?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

gazeta.plPrima aprilis