11

Co ma wspólnego Galaxy Z Fold 2 i szampan? Odpowiedź – bąbelki

Najnowszy składany smartfon Samsunga zdaje się cierpieć na niezbyt przyjemną przypadłość. Sprawa znów dotyczy folii ochronnej ekranu.

Składane smartfony to jedna z najważniejszych zmian w świecie smartfonów od dłuższego czasu. Możliwość składania i rozkładania urządzenia przyciąga użytkowników, dlatego też telefony takie jak Galaxy Fold czy Motorola RAZR są kontynuowane, a rynek takich urządzeń stale rośnie. Niestety jednak, jak to ze wszystkimi nowymi technologiami bywa, pierwsze modele bardziej przypominały prototypy niż coś, co mogło trafić na sklepowe półki. Galaxy Fold cierpiał na problematy z osłoną ekranu, a Motorola – na niezbyt dobrze działający zawias. Wydawało się, że firmy wyeliminowały te problemy w kolejnych urządzeniach z serii, czyli Motorola RAZR 5G i Galaxy Z Fold 2. Jak się okazało – nie do końca.

Na ekranie Galaxy Z Fold 2 po jakimś czasie pojawiają się… bąbelki

Jak donosi Sammobile, część użytkowników Samsunga Galaxy Z Fold 2 po jakimś czasie użytkowania zaczyna przejawiać dosyć specyficzne zachowanie. W drugiej inkarnacji swojego składaka Samsung wyciągnął lekcje i przeprojektował warstwy ochronne ekranu. W Z Fold są dwie, jedna której nie można zdjąć i drugą, którą użytkownicy mogą się pozbyć, jeżeli chcą. Jednak nawet ta druga zamontowana została w taki sposób, by nie dało się jej ściągnąć „przez przypadek”. Dlatego też większość użytkowników postanowiła, zgodnie z zaleceniami Samsunga zostawić tę folię na miejscu – zawsze to przecież dodatkowa ochrona. Niestety, w związku używaniem smartfona folia ochronna zaczęła bardzo szybko przejawiać ślady zużycia.

Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego zjawiska jest to, że z racji na to, że nowy Samsung może być używany w tzw. „Flex mode” czyli w pozycji półotwartej. Wtedy też pomięcy ekran a folie zabezpieczającą może dostawać się powietrze. Z racji na to, że owa folia nie jest łatwo zdejmowalna, nie zaleca się jej samodzielnego usuwania, ponieważ bardzo łatwo uszkodzić powłokę, która jest pod nią. Lepiej w tym celu udać się do autoryzowanego punktu Samsunga. Póki co wychodzi na to, że powstawanie takich bąbelków wcześniej czy później dotknie wszystkich, a przynajmniej tak twierdzą użytkownicy reddita.

Źródło