29

Galaxy Note 10.1 już jest! Samsung tchnął nowego ducha w tablet z Androidem

Niecałe 2 tygodnie temu Maciej przedstawiał jedne z pierwszych potwierdzonych informacji dotyczących nowego tabletu od Samsunga: Galaxy Note 10.1, który jest przedłużeniem nowej linii firmy, której dumnym reprezentantem jest dobrze wszystkim znany smartfon. Dzisiaj zaś Samsung oficjalnie ogłosił wprowadzenie swojego tabletu na rynek i pokazał, czego przyszli użytkownicy tego urządzenia mogą się spodziewać. I powiem […]

Niecałe 2 tygodnie temu Maciej przedstawiał jedne z pierwszych potwierdzonych informacji dotyczących nowego tabletu od Samsunga: Galaxy Note 10.1, który jest przedłużeniem nowej linii firmy, której dumnym reprezentantem jest dobrze wszystkim znany smartfon. Dzisiaj zaś Samsung oficjalnie ogłosił wprowadzenie swojego tabletu na rynek i pokazał, czego przyszli użytkownicy tego urządzenia mogą się spodziewać. I powiem szczerze, że bardzo mi się ta prezentacja spodobała.

Nowy Galaxy Note 10.1 na razie dostępny ma być tylko w Korei, USA, Niemczech i Wielkiej Brytanii, ale jeszcze w tym miesiącu trafić ma do innych krajów. Czy Samsungowi uda się zainteresować tym urządzeniem klientów na całym świecie ? W końcu tabletów z Androidem na pokładzie jest całe multum, duże, małe, tanie, drogie, a jak na razie nielicznym modelom udało się zdobyć przychylność konsumentów. Cóż, spoglądając na podzespoły oraz funkcje Note’a 10.1 wydaje mi się, że w końcu pojawił się tablet z Androidem, który będzie mógł odnieść sukces.

W najnowszym urządzeniu od Samsunga użytkownicy znajdą procesor 1.4 quad-core, 2 GB RAM, dwie kamery, w tym jedną 5 MP oraz wszystkie te podzespoły, którymi na dzień dzisiejszy powinien odznaczać się produkt z wyższej półki (więcej szczegółowych danych dotyczących tej kwestii znaleźć można w oficjalnej wiadomości Samsunga).

To, co jednak mnie najbardziej zainteresowało to multitasking połączony z multiscreenem oraz S-Pen. O tym ostatnim nie ma chyba sensu szczególnie dużo pisać – pozwala on na obsługę tabletu za pomocą specjalnego stylusa, dzięki któremu, w połączeniu z odpowiednimi aplikacjami, możemy tworzyć odręczne notatki, wycinać, zaznaczać, podkreślać, rysować, etc, etc. S-Pen i powiązane z nim funkcje, może idealnie posłużyć do pracy z obrazem czy pisania, a ponad 10 calowy tablet zapewni wygodę pracy z nim.

Jednak najbardziej spodobała mi się wbudowana opcja podzielnego ekranu, która urzeczywistnia ideę wielozadaniowości. Dzięki tej funkcji można podzielić ekran tabletu na dwie części, a w każdej z nich uruchomić osobną aplikację. W ten sposób przeglądając sieć czy zdjęcia możemy mieć jednocześnie włączony notatnik i za pomocą S-Pena wycinać i przenosić wybrane fragmenty z jednego miejsca na drugie.



Te dwa elementy nowego tabletu, o ile zostały dobrze przygotowane, mogą stanowić o jego konkurencyjnej przewadze. Nie trudno sobie wyobrazić, że Galaxy Note 10.1 wyposażony w takie funkcje będzie wykorzystywany w edukacji czy biznesie, do czego, przynajmniej na pierwszy rzut oka, nadaje się idealnie. Note może być dobrą odpowiedzią, a właściwie atakiem wyprzedzającym, w stosunku do zbliżającej się premiery tabletów działających pod kontrolą Windowsa 8. Jednak, aby rzeczywiście móc powalczyć nie tylko o zwykłego konsumenta, ale również o te dwie kategorie użytkowników, Samsung powinien przygotować odpowiednie aplikacje, które będą wykorzystywać potencjał Galaxy Note’a. Mogłaby być to również szansa koreańskiej korporacji na wejście do gry o świat software’u dla edukacji i biznesu. Wydaje mi się, że tutaj jest spore pole do popisu, które wciąż stoi odłogiem.

Według mnie Galaxy Note ma ogromną szansę na sukces i tchnięcie nowego ducha w tablety z Androidem. Choć wykorzystanie S-Pena pachnie dawnymi czasami, to jednak stare idee nie muszą być złe, jeżeli są wykorzystywane w nowy sposób. Jak na razie z wszystkich obecnie pojawiających się tabletów z systemem od Google, ten wydaje mi się najciekawszy i choć na topie teraz jest Nexus 7, to dużo chętniej położyłbym swoje ręce na Galaxy Note 10.1