12

Bolec, może Ty się jeszcze, kur**, zajmiesz hodowlą jedwabników? Futro z misia zapowiada się okropnie

Czasami trudno jest zdecydować, co bardziej odrzuca od filmu. Zwiastun czy plakat?

Zwiastun Futra z misia wyszedł kilka tygodni temu i wtedy jakoś nie przykuł mojej uwagi. (Nie)stety teraz doszedł do tego plakat i ręce mi opadły. Oczywiście samego filmu jeszcze nie ma i nie należy stawiać na nim grubej krechy, bo może okaże się fenomenalnie, ale niestety nic na ten moment tego nie zapowiada. Chociaż gdyby przyjrzeć się tylko obsadzie, można byłoby podejść do projektu całkiem pozytywnie.

Futro z misia w kinach od 25 grudnia

Pamiętacie Chłopaki nie płaczą? To właśnie na tym filmie próbują budować wizję Futra z misia. Mamy tu bowiem do czynienia z ekipą z kultowej komedii. Michał Milowicz, Cezary Pazura, Edward i Olaf Lubaszenko, Mirosław Zbrojewicz i Bohdan Łazuka. Brzmi całkiem dobrze. Do znanych twarzy dołączył również Sławomir Zapała, szerzej znany raczej ze swojej kariery muzycznej oraz Izabela Miko. Scenariusz Futra z misia napisał Michał Milowicz we współpracy z Olafem Lubaszenką. Milowicz dodatkowo wyreżyserował film wraz z Kacprem Anuszewskim. Aż dziwne, że ten człowiek orkiestra nie ustawił się na samym środku plakatu!

#omg #cringe #żal.pl. Okej, jestem za stara na filmy YouTuberów. Zwiastun Misfit jest okropny

Film rozpoczyna się od historii bosa podhalańskiej mafii. Jak wynika z oficjalnego opisu dystrybutora, jego ludzie podczas brawurowej akcji ukradli z komisariatu w Tczewie 120 kilogramów ziołowej herbatki. Oczywiście nie chodziło o herbatkę. No właśnie. W policyjnym magazynie miała być marihuana, ale ktoś ubiegł zakopiańskich zakapiorów i zwiał z towarem. Całej sprawie bacznie przyglądają się agenci Dzik i Żubr z CBŚ, którzy podejrzewają przekręt na wojewódzką skalę. Tymczasem na Pomorzu ktoś handluje doskonałej jakości „trawką”. Po tym opisie trudno narzekać. Chłopaki nie płaczą również mieli dość specyficzną historię. Martwi mnie tylko ten kontakt z marihuaną. Polskie komedie rzadko kiedy potrafią to umiejętnie ugrać, nie robiąc z siebie idiotów i kompletnych anty-znawców.

Prezent na Święta dostaniemy dosyć specyficzny. Rok może zostać zamknięty przez naprawdę niezłą komedię albo kompletną tragedię, o której będziemy chcieli jak najszybciej zapomnieć. Oczywiście trzymam kciuki za Futro z misia, bo trudno mi jest nie wierzyć w polskie kino, jakiekolwiek wzloty i upadki by nie przeżywało. Obawiam się jednak, że dla tego filmu może nie być już żadnego ratunku. Miejmy nadzieję, że srogo się pomylę i zimą wyjdę z kina bardziej niż zadowolona.