14

Fundusze nie będą inwestować w sex – Aula Polska!

Pierwszy raz udało mi się jakimś cudem wziąć udział w spotkaniu z serii Aula Polska. Tym razem goszczącą Aulę firmą była gazeta.pl i jej siedziba. Idąc na aulę najbardziej nastawiłem się na panel dyskusyjny firm inwestujących w startupy (a były tam min. IIF, SeedFund czy SpeedUp) oraz na prezentacje Rafała Agnieszczaka. Rafał nie zawiódł mimo […]

Pierwszy raz udało mi się jakimś cudem wziąć udział w spotkaniu z serii Aula Polska. Tym razem goszczącą Aulę firmą była gazeta.pl i jej siedziba. Idąc na aulę najbardziej nastawiłem się na panel dyskusyjny firm inwestujących w startupy (a były tam min. IIF, SeedFund czy SpeedUp) oraz na prezentacje Rafała Agnieszczaka.

Rafał nie zawiódł mimo iż mówił trochę długo i czasami było trochę banałów – generalnie jednak prezentacja była udana. Co ciekawe jego metody na zarządzanie czasem i zadaniami nie różnią się bardzo od tego co stosują prezesi dużych firm i „znienawidzonych” korporacji na świecie.

Panel dyskusyjny z udziałem funduszy bardzo mnie rozczarował a wszystko to głównie za sprawą prowadzącego, który chyba nie specjalnie się przygotował. Pytania były nudne i banalne. Dla przykładu prowadzący zapytał się co jeśli osoba ubiegająca się o finanse ma nie do końca dobry pomysł? Odpowiedz była dość oczywista.

Fundusze mimo iż chcą być tak bardzo „na luzie” to jednak zaczęły odpowiadać na pytania marketingową papką. Kiedy doszło do tego, że tak naprawdę układ startup fundusz to prawie jak małżeństwo, i kasa w tym układzie nie odgrywa decydującej roli to odechciało mi się zadawać pytania.

Nie oznacza to, że cały panel był nudny – pytanie typu „co zrobią jak im serwis dla młodych matek zamieni się w porno site” były całkiem zabawne. Usłyszeliśmy, że w porno biznes fundusze nie inwestują bo nie (znaczy się takie zasady mają) no i oczywiście czuwają nad rozwojem startupa poprzez wypłacaniu mu pieniędzy w transzach czyli prawie jak bank i budowa domu.

To co jeszcze na auli rzuciło mi się w oczy to „dorosłe dzieci” czy też mówiąc inaczej „napier…cze w blipa” – ja rozumiem, że emocje związane z kolejnym statusem wysłanym przez kogoś z trzeciego rzędu są bliskie temu co przeżywamy podczas orgazmu ale z boku wygląda to mówiąc delikatnie lekko komicznie.

Pizza ! – Pizza był pyszna – szczególnie kiedy serwowana jest w późnych godzinach wieczorny bo przecież wiadomo, że to co niezdrowe najlepiej smakuje. Tak naprawdę cały klimat Auli (oprócz prezentacji) to właśnie rozmowy przy pizzy – tego czego można dowiedzieć się w tak zwanych kuluarowych dyskusjach nigdy nie usłyszymy na prezentacjach (znowu ktoś w coś zainwestował, nowe serwisy na horyzoncie, niektóre wprowadzą coś całkiem ciekawego itp.)

Podsumowując, żałuję że dopiero teraz udało mi się wyrwać na Aulę. Na następnej na pewno będę (i to do końca). Na video relacje, którą nagrywał niezmordowany Maciek (z Maćkiem byliśmy wcześniej na spotkaniu z PR-owcami i rozmawialiśmy o blogach – to też nagrywał) trzeba pewnie jeszcze chwilę poczekać.