29

Fritz!Box 7490 – router, którego możliwości nie jest w stanie okiełznać przeciętny użytkownik

Fritz! to marka należąca do niemieckiej firmy AVM, która na swoim rodzimym rynku jest jednym z kluczowych dostawców rozwiązań sieciowych. Produkty te odciskają coraz  mocniejsze piętno na rynku polskim, gdzie zdecydowanie trudno przejść obok nich obojętnie z kilku względów. Czy jednak poza wpadającą w ucho nazwą oraz designem mają coś więcej do zaoferowania? Fritz!Box 7490 […]

Fritz! to marka należąca do niemieckiej firmy AVM, która na swoim rodzimym rynku jest jednym z kluczowych dostawców rozwiązań sieciowych. Produkty te odciskają coraz  mocniejsze piętno na rynku polskim, gdzie zdecydowanie trudno przejść obok nich obojętnie z kilku względów. Czy jednak poza wpadającą w ucho nazwą oraz designem mają coś więcej do zaoferowania?

Fritz!Box 7490 to flagowy przedstawiciel oferty niemieckiego producenta. Router przeznaczono dla najbardziej wymagających użytkowników, o czym świadczy chociażby zgodność ze standardem 802.11 ac czy obecność systemu telefonicznego i stacji bazowej DECT. Warto od razu na wstępie zaznaczyć, że całość objęto 5-letnią gwarancją producenta, a także zapewniono regularne aktualizacje oprogramowania i wsparcie techniczne przez e-mail. Niemiecki producent przywiązuje bardzo dużą wagę do tych kwestii. Idzie to w parze z bardzo wysoką ceną przekraczającą 900 złotych. Co otrzymujemy w zamian?

Już pudełko, do którego zapakowano router Fritz!Box 7490 robi wrażenie. Poza zasilaczem umieszczono tutaj mierzący aż 4,25 m kabel DSL, półtorametrowy kabel LAN ze wzmocnionymi aluminium końcówkami, a także adaptery TAE/RJ45 i DSL. Nie zabrakło też ilustrowanej broszurki, informującej o procesie instalacji urządzenia.

Wyróżniający się…

Wszystkie routery tej marki wyróżnia nietypowy design. Z tym nie jest inaczej. Połączenie wiśniowej czerwieni oraz matowego srebra nie jest jeszcze najgorsze. Jednak kształt przypominający filmowe statki UFO z lat ’80 już potrafi już skutecznie zrazić. Duże, mało subtelne diody na froncie świecą w jednolity pomarańczowy lub zielony sposób i potęgują wrażenie tej archaiczności. Pierwsza od lewej informuje o zasilaniu i aktywności łącza DSL, druga i trzecia to diody odpowiadające za internet oraz telefon, trzecia informuje o stanie WiFi, a czwarta pojawia się jedynie w sytuacjach, gdy router ma nam coś do zakomunikowania. Nie można też pominąć dwóch charakterystycznych płetw na powierzchni, które pełnią rolę nie tylko „dekoracyjną”. Pod nimi ukryto bowiem małe, odstające na jakiś centymetr ponad resztę obudowy antenki. Z bardziej technicznych kwestii, warto zwrócić uwagę na przyciski WPS oraz DECT. Otaczają je otwory wentylacyjne, których resztę umieszczono na spodzie, który jest właściwie jedną wielką maskownicą.







Router posiada dwa porty USB 3.0, co jest bardzo dobrą wiadomością dla wszystkich, którzy po podłączeniu dysku/pendrive’a zechcą wykorzystać go w roli sieciowego magazynu danych. Pierwszy z nich umieszczono na lewej krawędzi – pomiędzy zachodzącymi tutaj daszkami z wierzchu i spodu. Drugi ukryto na tyle. Tam znajdziemy również złącze zasilacza, cztery gigabitowe porty LAN (z czego pierwszy może pełnić rolę WAN po odpowiednie konfiguracji), dwa gniazda telefoniczne oraz jedno DECT, a także złącze DSL. Warto zauważyć, że wbudowany modem działa w standardzie VDSL oraz ADSL (aneks A i B).

Fritz!Box 7490 to zupełne przeciwieństwo opisywanego jakiś czas temu TP-Linka Archer D7, który był kwintesencją elegancji. Sprzęt od AVM pod tym względem nie dorasta mu do pięt, ale z drugiej strony o wiele skuteczniej przyciąga wzrok. Być może w tym szaleństwie jest jakaś metoda, bo przez to urządzenie jest bardzo charakterystyczne i zapadające w pamięć. Na pewno z takim designem o wiele łatwiej budować świadomość marki. Pytanie, z jakim skutkiem.

Możliwości

Fritz!Box 7490 ma kilka atutów, które w pewnym stopniu usprawiedliwiają jego cenę. Przede wszystkim warto wspomnieć o całkowicie spolszczonym panelu administracyjnym, co w przypadku konkurencji wcale nie jest takie oczywiste. Dzięki temu odnajdzie się tutaj nawet sieciowy laik i z powodzeniem skonfiguruje wybrane ustawienia, pomijając wszystkie te, o których nie ma pojęcia. Co więcej, pierwsze uruchomienie to rozbudowany kreator, który prowadzi nas właściwie za rączkę i tłumaczy szczegółowo każdy etap. Zepsucie czegokolwiek graniczy z cudem.

2014-10-13_211544

Router został wyposażony w 400 MB pamięci wewnętrznej, którą z powodzeniem możemy wykorzystać jako magazyn na dane. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by użyć któregoś z portów USB 3.0 do podłączenia dodatkowego nośnika. W panelu dodatkowo udostępniono nam funkcje pozwalające na wprowadzanie dysku w stan uśpienia. Dowolny z portów może działać w trybie „Green Mode” degradującym go do wersji 2.0. Przyda się np. podczas wykorzystywania go do podłączenia drukarki (router naturalnie posiada funkcję serwera druku) lub modemu 3G. Niemniej trzeba zauważyć, że wydajność zastosowanych tutaj interfejsów jest daleka od idealnej. Po podłączeniu dysku WD MyPassport udało mi się wyciągnąć zaledwie 25 MB/s, siedząc 2,5 metra od routera i jedynie 11 MB/s znajdując się dwa pomieszczenia dalej.

2014-10-13_211629 2014-10-13_211649

Router posiada również funkcję serwera mediów, który, i tu miła niespodzianka, potrafi strumieniować treści z usługi 1&1 lub Google Play Music. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby skonfigurować własne stacje radiowe lub podcasty. Do odtwarzania będzie konieczne urządzenie wspierające standard UPnP.

2014-10-13_211842

Producent w interesujący sposób rozwiązał również kwestię uprawnień dla użytkowników, których konta konfiguruje się indywidualnie. Po zalogowaniu każdy z nich otrzyma tym samym dostęp jedynie do wybranych usług. Nie chcemy, żeby pracownicy korzystali z NAS-a? Nic prostszego. W podobny sposób możemy skonfigurować konta dla gości. Tutaj Fritz!Box oddaje nam do dyspozycji generator kodów QR, za pomocą których użytkownicy mogą pobrać dane dostępowe do sieci. Możemy również ograniczyć im pole do manewru, dając dostęp wyłącznie do stron www i usług e-mail. W ten sposób nie zapchają nam łącza, pobierając np. pliki z torrentów. Mało? Zawsze możemy zaprogramować router tak, aby po kilkudziesięciu minutach rozłączał sieć. Żadne lotnisko by nie pogardziło takimi funkcjami. Istnieje również możliwość, aby wydzielić czwarty port LAN jako ten, z którego mogą korzystać goście z ograniczonymi uprawnieniami.

2014-10-13_211757 2014-10-13_211729

Panel administracyjny routera Fritz!Box 7490 to również bardzo rozbudowane i w przyjemny, graficzny sposób przedstawiane statystyki. To plus, bo większość producentów ogranicza się wyłącznie do nic nie mówiącego dziennika zdarzeń. Router informuje nas praktycznie o wszystkim – począwszy od czasu działania, przez aktywność poszczególnych modułów i portów, a na zużyciu energii (maksymalnie 10W – zmierzone watomierzem) skończywszy.

2014-10-13_211701

Nie można pominąć też kwestii najważniejszej dla użytkowników biznesowych oraz praktycznie nieistotnej dla klientów domowych (no chyba, że zależy im na rozbudowanej stacji telefonicznej), a więc funkcji telefonicznych. Dzięki nim router może stać się właściwie centrum firmowej sieci jako baza DECT dla 6 telefonów bezprzewodowych lub też centralka telefoniczna dla ISDN, IP oraz telefonii analogowej. Możliwości są tutaj bardzo szerokie. Jako cyfrowa poczta głosowa Fritz!Box prześle nagrane wiadomości lub faksy bezpośrednio na nasz adres e-mail, a odpowiednio zaprogramowana posłuży do budzenia nas połączeniem telefonicznym o określonej godzinie. Do tego dochodzi też wsparcie dla VoIP, co pozwoli skutecznie zredukować koszty. Całość wspiera standard HD audio, ale tego niestety nie byłem w stanie sprawdzić w praktyce.

2014-10-13_220654

A na tym nie koniec, bo Fritz! to również mechanizmy wpisujące się w ideę Smart Home, czyli inteligentnego domu. Do dyspozycji oddano nam szereg aplikacji mobilnych, które pozwalają ziścić sen o inteligentnych urządzeniach RTV i AGD. W połączeniu z takimi urządzeniami jak chociażby Fritz!Dect 200 aplikacje będą w stanie z dowolnego miejsca na świecie uruchamiać podłączone do takich inteligentnych gniazdek sprzęty. To również prosty sposób do sterowania kamerkami IP monitorującymi dom czy też zdalnego zarządzania połączeniami telefonicznymi w biurze/domu pod naszą nieobecność.

Wydajność

Router jest napędzany przez dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 600 MHz i posiada 256 MB RAM-u. Warto zauważyć, że moduł WiFi dysponuje osobnym procesorem z pamięcią operacyjną o rozmiarze 128 MB. Osobne chipy zarządzają też bazą DECT oraz portami USB. Trochę tego tutaj upchnięto.

Do dyspozycji mamy dwa pasma: 2,4 GHz oraz 5 GHz i wsparcie dla standardu 802.11 ac. W teorii powinno nam to dawać przepustowość rzędu 450 Mb/s oraz 1300 Mb/s. Co z praktyką? Standardowo podłączyłem router do NAS-a i rozpocząłem krótkie testy, w których udział wzięły smartfony LG G2, Galaxy Note 4 oraz laptop z kartą sieciową USB TP-Link Archer T4U. Wszystkie pomiary były wykonywane w standardach 802.11 ac 5 GHz oraz 802.11 n 2,4 GHz. Uśrednione wyniki pobierania danych przedstawiam poniżej:

  • 2 metry od routera: 72 MB/s (ac) oraz 28 MB/s (n)
  • 10 metrów od routera (jedna ściana): 54 MB/s (ac) oraz 24 MB/s (n)
  • 15 metrów od routera (2 ściany): 39 MB/s (ac) oraz 19 MB/s (n)

Widać, ze brak zewnętrznych antenek odbija się dość negatywnie na zasięgu. Pozostawiając router w salonie, po przejściu do sypialni wydajność spadała radykalnie. W większych domach lub bardziej rozległych biurach Fritz!Box 7490 może sobie nie poradzić bez dodatkowego wsparcia.

Podsumowanie

Fritz!Box 7490 to rozbudowany sprzęt do profesjonalnych zastosowań. Nie ukrywam, że nie byłem w stanie okiełznać jego wszystkich możliwości. Niewykluczone zatem, że porywałem się z motyką na słońce, godząc się na sprawdzenie tego urządzenia w akcji. Przez minione tygodnie regularnie wykorzystywałem go jako centrum domowej sieci, w której był podłączony NAS, telewizor, drukarka oraz kilka smartfonów i tabletów. Kiedy router w salonie służył do streamingu danych z serwera do TV, inny z domowników w sypialni wykorzystywał go do słuchania plików MP3 zgromadzonych na sieciowym dysku. Nie zaobserwowałem tutaj żadnej zadyszki. I tak przez kilka tygodni – Fritz!Box 7490 był właściwie niezawodny i jedyne, co doskwierało to radykalnie spadająca wydajność po zbytnim oddaleniu się od urządzenia.

Przez cały ten czas nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, że nie wykorzystuję nawet 25 proc. możliwości tego routera. Zastosowane podzespoły oraz funkcje jednoznacznie bowiem wskazują, że ten sprzęt aż się prosi o wykorzystanie w roli centralki telefonicznej, stacji bazowej DECT itp. Zresztą nie bez powodu kosztuje trzykrotnie więcej niż zwykłe routery.