108

Ten człowiek siedzi już 2 lata w więzieniu, bo nie chce odblokować komputera

usa więzienie zasieki
Brzmi jak sobotni wpis jeszcze "piątkowego" pracownika mediów. Jednak właśnie tak wygląda sytuacja Francisa Rawlsa, który jakby się wydawało "tylko" z tego powodu jest przetrzymywany w areszcie. Byłoby to nieco absurdalne, gdyby nie fakt, iż jest podejrzany o treści pedofilskie. Jednak w tej sprawie pojawiają się pewne okoliczności, które wykluczają jej "typowość".

Sprawę Francisa Rawlsa opisywaliśmy na Antywebie już wcześniej, gdzie wskazywaliśmy jednocześnie na kuriozalność sytuacji oraz na fakt, iż właściwie, jeżeli ten człowiek nie miałby niczego do ukrycia, zapewne już dawno odblokowałby śledczym swojego Maka i tym samym całą tę farsę zakończył. Niestety (albo i stety dla Rawlsa), ów człowiek takiego zamiaru nie ma i do czasu, aż tego nie zrobi będzie przesiadywał w zakładzie karnym. Pojawia się jednak pewne wyjście z tej sytuacji, a dotyczy ono… piątej poprawki do Konstytucji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

neo matrix

Nie można nikogo zmusić do zeznawania przeciwko sobie

Piąta poprawka reguluje to, jak ma odbywać się proces podejrzanego o przestępstwo. Po pierwsze, nie można zmusić go do tego, aby zeznawał on na swoją korzyść. Obrońcy Francisa Rawlsa uważają, że przetrzymywanie go w areszcie do czasu, aż ten odda służbom informacje potrzebne do odszyfrowania zawartości komputera jest niezgodne z konstytucją. Dalsze zapisy piątej poprawki stanowią o tym, że „nikt nie może zostać pozbawiony życia wolności lub mienia bez odpowiedniego wymiaru sprawiedliwości”. A to przecież odbywa się w sprawie Francisa Rawlsa.

Spójrzmy jednak na to, kiedy w ogóle 5. poprawka została uchwalona jako obowiązujący akt prawny. Miało to miejsce w 1791 roku, kiedy to z pewnością jeszcze nikt nie myślał o takim medium jak internet oraz możliwości szyfrowania informacji na dyskach. O ile powołanie się na ten dokument jest niezwykle pomysłowe, tak należy mieć na uwadze to, że takim ogólnym zapisem nie da się regulować wszystkich sfer życia społecznego obecnie. 5. poprawka w swoim brzmieniu oczywiście chroni Rawlsa, ale jest to sytuacja nieco kuriozalna.

Bo z drugiej strony, Rawls równie dobrze mógłby odblokować komputer i mieć z głowy areszt. Tego jednak nie chce robić. Po dwóch latach spędzonych w areszcie wątpię, aby robił to z czystej przyjemności i zapewne jako niewinny człowiek chciałby jak najszybciej wrócić do domu. Wybiera inną drogę, co sugeruje, że jednak coś za uszami ma. Dlatego też, zespół prawników Rawlsa zdecydował się na przekazanie sprawy do Sądu Najwyższego, który wstępnie się jej przyjrzy -równie dobrze może ją odrzucić. Jeśli tego nie zrobi, to właśnie ów organ zadecyduje, czy postępowanie śledczych jest zgodne z konstytucją.