Przeglądarki

Firefox z zupełnie nowym interfejsem nadchodzi. Będzie nowocześnie i przejrzyście

TP
Tomasz Popielarczyk
49

Najprawdopodobniej w 25-ej odsłonie przeglądarki Firefox zobaczymy nowy, odświeżony interfejs. Wersja ta pojawiła się już w kanale eksperymentalnym i wygląda bardzo interesująco. Programiści Mozilli zadbali, by był to produkt nowoczesny, funkcjonalny i intuicyjny w obsłudze. Sami zobaczcie. Pierw...

Najprawdopodobniej w 25-ej odsłonie przeglądarki Firefox zobaczymy nowy, odświeżony interfejs. Wersja ta pojawiła się już w kanale eksperymentalnym i wygląda bardzo interesująco. Programiści Mozilli zadbali, by był to produkt nowoczesny, funkcjonalny i intuicyjny w obsłudze. Sami zobaczcie.

Pierwsze informacje o odświeżeniu interfejsu Firefoksa, czyli projekcie Australis, pojawiły się już ładny kawałek czasu temu. Wtedy były to jedynie koncepty, które czyniły Liska programem bardzo podobnym do Chrome. Przyznam, że początkowo wzbudziło to we mnie mieszane uczucia i byłem sceptycznie nastawiony na zbytnie wzorowanie się na produkcie Google'a. W końcu możemy sani ocenić pierwsze rezultaty, bo w niezbyt popularnym kanale UX zadebiutowała wersja 24, a wraz z nią nowe oblicze.

Rzeczywiście nowy interfejs mocno trąci tym, co możemy znaleźć w Chrome. Karty zostały lekko zwężone u góry i nabrały opływowego kształtu. Zrezygnowano też z przycisku menu w lewym górnym rogu, na rzecz dodatkowej ikonki na końcu paska narzędzi. To tutaj rozmieszczono wszystkie kluczowe funkcje programu. Pod przyciskiem nie znajdziemy jednak tradycyjnego menu, ale coś w rodzaju siatki przycisków. Rozwiązanie to bardzo mi przypadło do gustu - jest przejrzyście i estetycznie. Większość guzików przenosi nas do nowego ekranu, ale np. klikając w historię zobaczymy podręczną listę ostatnio otwartych kart. Świetna sprawa.

To jednak nie wszystko. Firefox otrzymał też nowy, specjalny ekran edycji menu, na którym znajdziemy wszystkie dostępne ikonki, które za pomocą mechanizmu drag'n'drop możemy umieścić na siatce. Edycja nie nastręczy zatem nikomu problemów i będzie bardzo szybka.

Nowy interfejs ma na bieżąco dostosowywać się do poczynań użytkownika. Przykładowo, nie będzie wyświetlał przycisku wstecz, jeżeli nie jest on w danym momencie dostępny. Ponadto zadbano o lepsze zarządzanie otwartymi kartami, by nie zachodziła konieczność ich przewijania. Do pewnego momentu zatem program będzie zmniejszał ich szerokość - zupełnie tak, jak w Chrome. W całość świetnie wpisuje się nowy menedżer pobierania, który wydaje się teraz spójnym elementem interfejsu.

Nowego wyglądu Firefoksa nie zobaczymy pewnie zbyt prędko w kanale stabilnym. Mozilla chce się upewnić, że jest on dopracowany i pozbawiony błędów. Trudno się dziwić, bo zmiana wyglądu będzie dla wielu użytkowników znaczącą rewolucją i koniecznością zmiany przyzwyczajeń. W takich sytuacjach konieczne jest ostrożne stawianie kroków naprzód, o czym zapewne inżynierowie fundacji dobrze wiedzą. Jeżeli dodamy do tego WebRTC i Social API, można śmiało powiedzieć, że Firefoksa czekają duże i dalekosiężne zmiany. Czas i statystyki ocenią, czy wyjdą one programowi na dobre.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu