firefox
17

Firefox da użytkownikom „broń ostateczną”. Wszystko dla ochrony danych

Firefox od dłuższego czasu robi wszystko, aby być przeglądarką przyjazną dla wszystkich użytkowników dbających o swoje dane. Tym razem wdrażana zmiana nie jest podyktowana wewnętrzną misją Mozilli, a prawem California Consumer Privacy Act, które weszło w życie 1 stycznia tego roku i jak twierdzą niektórzy, stanowi "kalkę" GDPR (RODO) funkcjonującego w Europie.

Akt prawny daje znacznie większe uprawnienia użytkownikom w zakresie zarządzania należącymi do nich danymi, jego zasięg ogranicza się do stanu Kalifornia w USA. Jednak dzięki jego wprowadzeniu, wszyscy użytkownicy Firefoksa skorzystają z możliwości usunięcia dosłownie wszystkich danych, jakie zgromadziła o nich przeglądarka oraz sam producent. I tutaj mamy do czynienia ze zgrzytem – jakie dane może gromadzić producent przeglądarki na swoich serwerach? Jak wynika z oświadczenia Mozilli, jest ich względnie niewiele, są anonimizowane i raczej służą głównie do podnoszenia jakości produktu. Telemetria, jaka funkcjonuje w przeglądarce Firefox jest więc usprawiedliwiona kwestiami rozwojowymi.

Czytaj również: Nikt nie dba o prywatność lepiej niż Firefox

Jakie dane zbiera o użytkownikach Firefox?

Umówmy się, długość trwania sesji oraz ilość otwartych kart to nie dane, które mogą powodować jakiekolwiek niepokoje. Mozilla z pewnością nie wie, jakie dokładnie serwisy odwiedzamy – natomiast wszystko, co jest zbierane od użytkowników przeznaczone jest głównie do usprawniania produktu. Zresztą, już we wcześniejszych wypowiedziach Mozilli oraz jej pracowników, a także innych notkach blokowych, zaznaczano, że Firefox jest niezwykle oszczędny jeżeli chodzi o telemetrię i na pewno nie można go zestawiać w jednym szeregu z Google Chrome, czy nawet Microsoft Edge. Na przestrzeni lat, to właśnie ta przeglądarka była jedną z bardziej transparentnych w zakresie wykorzystania danych na rynku.

Firefox

Jednak dotychczas użytkownicy nie mieli możliwości usunięcia dosłownie wszystkich danych, które znajdowały się na serwerach Mozilli. Już od 7 stycznia będzie to możliwe – wtedy zostanie wydana aktualizacja, która będzie w sobie zawierała mechanizm pozwalający na wymazanie informacji zgromadzonych przez mechanizm telemetryczny. Oczywiście, aby z tego skorzystać, należy wdrożyć aktualizację, która zostanie wydana w tych właśnie dniach.

Coraz lepiej w Firefoksie

Choć Firefox przegrywa konkutencję z Google Chrome z kretesem, w kręgu osób bardziej świadomych technologicznie jest niezwykle popularny. Trzeba przyznać Mozilli, że udało jej się stworzyć produkt nie tylko bezpieczny, ale i szybki oraz naprawdę funkcjonalny. Trudno mi wskazać w tym momencie przeglądarkę, która rozwija się lepiej od Firefoksa. No, może jeszcze Edge prezentuje bardzo ciekawy kierunek zmian, ale za nim stoi o wiele, wiele większy podmiot.

W tym momencie Firefox jest naprawdę dobrym wyborem dla wszystkich tych, którzy oczekują od przeglądarki bezpieczeństwa, szybkości oraz wysokiej jakości. Nie dziwię się, że niektórzy porzucają Chrome’a na rzecz produktu Mozilli.