12

Firefox 6 dla Androida.
Czy znana marka wystarczy?

Mozilla juz od jakiegoś czasu próbuje, śladem Opery, podbić mobilne platformy swoją przeglądarką. Nie trzeba chyba wspominać, ze jest to zadanie bardzo trudne, bo liderzy tego segmentu ugruntowali już swoje pozycje i łatwo nie oddadzą ani jednego procenta udziałów. Czy najnowsze wydanie Firefoksa oznaczone numerem 6 będzie w stanie zawojować Androida? Nowy Firefox dla Androida […]

Mozilla juz od jakiegoś czasu próbuje, śladem Opery, podbić mobilne platformy swoją przeglądarką. Nie trzeba chyba wspominać, ze jest to zadanie bardzo trudne, bo liderzy tego segmentu ugruntowali już swoje pozycje i łatwo nie oddadzą ani jednego procenta udziałów. Czy najnowsze wydanie Firefoksa oznaczone numerem 6 będzie w stanie zawojować Androida?

Nowy Firefox dla Androida ma być pozbawiony błędów, które irytowały użytkowników poprzednich wersji. Mowa tutaj przede wszystkim o powolnym i bardzo niestabilnym działaniu, co w przypadku przeglądarki internetowej jest niedopuszczalne. Mozilla zrozumiała to trochę późno (od marca, kiedy to pojawiło się pierwsze mobilne wydanie minęło już niespełna pół roku), czym już na starcie zdołała zrazić użytkowników, którzy zdecydowali się dać szansę aplikacji ze względu na dorobek jej desktopowej wersji. Ale fundacja się nie poddaje i idzie za ciosem. Efektem tego jest właśnie to stabilne wydanie.

Przeglądarka wzbogaciła się też o kilka nowości widocznych gołym okiem. Jedną z nich jest „Awesome Screen”, czyli ekran startowy z miniaturkami witryn, które najczęściej odwiedzamy. Mozilla zadbała również o to, by interfejs aplikacji był jak najbardziej dopasowany oprawy graficznej Androida 2.3 Gingernbread.

Czy to jednak wystarczy, żeby uszczknąć użytkowników Operze i Dolphinowi, którzy właściwie królują na platformach mobilnych? Niestety niekoniecznie. Firefox dla Androida w dalszym ciągu nie obsługuje Flasha. Mało tego, nie jest nawet jeszcze kompatybilny z procesorami ARM v6 (nie zadziała zatem na takich urządzeniach, jak LG GT540, HTC ChaCha,  HTC Hero,  HTC Legend,  HTC Wildfire, Samsung Galaxy I5700, ZTE Blade). Jeżeli dodamy do tego braki w funkcjonalności, możemy śmiało postawić krzyżyk na lisku. Ale nie warto się z tym śpieszyć, bo przyśpieszony cykl wydawniczy Mozilli nie odnosi się tylko do desktopowej wersji przeglądarki, ale również mobilnej. Tyle że, na pecetach Firefox z każdą nową wersją otrzymuje symboliczne poprawki, a tutaj jest to cała gama nowości.

Mobilne wydania Opery istnieją na rynku już 11 lat (Opera Mini od 6). Przez ten czas Norwegowie wiele się nauczyli i rozbudowali swoje produkty do granic możliwości, oferując przy tym rozwiązania, które sprawiają, że przeglądanie internetu na małych ekranach smartfonów jest tak przyjemne. Tymczasem Mozilla swoją mobilną ofensywę rozpoczęła 5 miesięcy temu. Jak ona się zakończy? Miejmy nadzieję, że dojdzie do zażartej rywalizacji, bo nic tak nie napędza rynku jak konkurencja.

Tymczasem na razie Firefox dla Androida prawdopodobnie nie zawojuje platformy Google. Chyba, że użytkowników skusi znana marka w Android Market (a to bardzo prawdopodobne, bo statystyki wskazują już na ponad milion pobrań). Ale to może nie wystarczyć, gdy po kilku godzinach okaże się, że na Dolphinie, Operze, czy nawet domyślnie wbudowanej przeglądarce surfowanie po sieci jest przyjemniejsze. Zatem Mozillo pracuj, bo w segmencie mobilnym jest jeszcze trochę miejsca. Ale tylko dopracowany produkt będzie w stanie je dla siebie zagarnąć.