31

Firefox 25 już na serwerach Mozilli. Wersja dla Androida wreszcie z trybem gościa

Tradycyjnie, dzień przed planowaną premierą najnowsza wersja przeglądarki Firefox pojawiła się na serwerach Mozilli. Wersja numer 25 to kolejne zmiany i nowości – zarówno na desktopach jak i urządzeniach mobilnych. Czy tym razem fundacja zaserwowała nam garść ciekawych funkcji, czy może mamy do czynienia z kolejnym wydaniem jedynie nieznacznie różniącym się od poprzednich? Wydanie numer […]

Tradycyjnie, dzień przed planowaną premierą najnowsza wersja przeglądarki Firefox pojawiła się na serwerach Mozilli. Wersja numer 25 to kolejne zmiany i nowości – zarówno na desktopach jak i urządzeniach mobilnych. Czy tym razem fundacja zaserwowała nam garść ciekawych funkcji, czy może mamy do czynienia z kolejnym wydaniem jedynie nieznacznie różniącym się od poprzednich?

Wydanie numer 25 Firefoksa jeszcze kilka miesięcy temu miało być jednym z przełomowych w historii przeglądarki. Wówczas to Mozilla zapowiadała m.in. wprowadzenie w życie interfejsu Australis, a więc kompletnego odświeżenia programu pod niemalże każdy aspektem. Niektórzy patrzyli na te zmiany krytycznym okiem, sugerując, że Lisek upodabnia się w ten sposób zbytnio do konkurencyjnego Chrome. Coś w tym jest, wystarczy spojrzeć na wygląd kart, a także pasek narzędzi, na którym przycisk menu jest ulokowany w tym samym miejscu co w przeglądarce Google’a. Czy rozwiązanie tego typu przyniesie Mozilli więcej korzyści niż szkód? Trudno powiedzieć, choć osobiście oczekiwałbym czegoś autorskiego, pozbawionego inspiracji i odniesień do innych, istniejących na rynku rozwiązań.

01-Firefox-Australis-(Mac)

Wracając jednak do wersji numer 25 przeglądarki, trzeba przyznać, że podobnie jak w wydaniu 24-tym nie uświadczymy tutaj zbyt wielu nowości. Poprzednika można był usprawiedliwiać tym, że był wydaniem o długoterminowym wsparciu. Tym razem jednak już trudno o takie wymówki.

http://www.youtube.com/watch?&v=QgIjaVQoBbw

Fundacja zadbała tym razem o to, by pasek wyszukiwania nie był już współdzielony między wszystkie otwarte karty przeglądarki, a więc wyszukując wybraną frazę na jednej stronie nie zobaczymy jej na innej. Ponadto wprowadzono Web Audio API, a także wsparcie dla atrybutu CSS3 background-attachment: local oraz pływających ramek o pozycjonowaniu liniowym. Wśród usprawnień znalazła się też funkcja oferująca zaimportowanie ustawień oraz oraz historii z innej przeglądarki w przypadku, gdy użytkownik nie uruchamiał Firefoksa przez kilka miesięcy. Odtąd także po zresetowaniu programu nie będziemy tracili swojej aktualnej sesji. Jak widać, większość nowości to drobiazgi.

2013-10-29_111801

Znacznie ciekawiej wygląda to w przypadku wydania dla Androida, gdzie tym razem wprowadzono tryb gościa, pozwalający na udostępnianie tabletu/smartfona innym osobom. Poprawiono tutaj również bezpieczeństwo użytkownika, zapewniając możliwość blokowania treści typu Mixed Content, a więc nieszyfrowanych danych na witrynach szyfrowanych protokołem HTTPS. Poprawek doczekały się także tłumaczenia, API kontaktów oraz funkcja zdalnego debugowania.

W obu wydaniach wprowadzono ponadto szereg funkcji ECMA Script 6, co jest bezpośrednim usprawnieniem silnika Gecko. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronach fundacji. Ponadto Mozilla zapewniła, że nie zaprzestanie wsparcia dla systemu Windows XP po porzuceniu go przez Microsoft, tym samym Fundacja wykonała identyczny krok, jak kilka dni temu Google w stosunku do użytkowników Chrome.

Po lekturze kilku książek na temat HTML5 i CSS3 jestem zwolennikiem przyśpieszonego cyklu wydawniczego przeglądarek, bo dzięki temu webdesignerzy mogą cieszyć się wsparciem coraz to nowych atrybutów, wartości oraz rozwiązań znacznie szybciej, co nie tylko ułatwia im pracę, ale też czyni internet miejscem ładniejszym oraz bardziej spójnym. Odnoszę jednak wrażenie, że Mozilla powinna trochę przyśpieszyć. Premierę Firefoksa Metro odłożono na styczeń, a projekt Australis ma dopiero zadebiutować w marcu przyszłego roku. W tym czasie może dużo się wydarzyć, szczególnie po drugiej stronie barykady, gdzie zbroją się Chrome i Opera na Blinku, Safari na Webkicie, a także coraz lepiej się prezentujący Internet Explorer.