1

Filmy VR. Lepszy i ciekawszy sposób konsumpcji treści?

Wirtualna rzeczywistość może i nie wywróciła świata do góry nogami, ale zadomowiła się już w naszej codzienności. Poza grami, VR popularyzuje się również w filmach. Czym w zasadzie jest wideo sferyczne - jak można je oglądać oraz jak samodzielnie nagrać?

VR czy może film 360 stopni?

Zauważyłem, że w przypadku tego typu filmów używa się dwóch określeń – film VR i film 360 stopni. Zasadniczą cechą wirtualnej rzeczywistości jest możliwość “wejścia” do wirtualnego świata i stania się jego częścią. W przypadku nieinteraktywnych filmów 360 stopni (sferycznych) jesteśmy natomiast tylko obserwatorami, trudno więc mówić o prawdziwej wirtualnej rzeczywistości. Kiedy jednak weźmiecie smartfona i uruchomicie film 360 stopni poczujecie, że nie jest to naturalny sposób jego oglądania. Owszem, można zmieniać kąt widzenia, obracać się, szukać ciekawych rzeczy w różnych miejscach szerokiego kadru, w jakichkolwiek goglach jest to jednak zupełnie inne odczucie. Czy faktycznie daje wrażenie wejścia do świata przedstawionego w filmie? Moim zdaniem nie, ale to bardzo ciekawy i fajny sposób konsumpcji treści, nie sądzę jednak by w najbliższym czasie miał jakiekolwiek szanse zastąpić klasyczne ekrany.

VR starał się wejść do naszego świata jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku, jednak ograniczenia technologiczne sprawiły, że kolejne urządzenia okazały się niewystarczające by przenieść ludzi do wirtualnych światów. Mówiąc o filmach VR nie sposób nie wspomnieć o jednej istotnej dla ich rozwoju branży, a historia pokazała, że wielokrotnie to właśnie tam popularyzowały i rozwijały się rozwiązania, które potem pojawiły się w innych gałęziach rynku. Jak możecie się domyślić, filmy sferyczne bardzo upodobała sobie…branża porno. W zasadzie na każdym dużym sieciowym serwisie z treściami dla dorosłych znajduje się odpowiednia sekcja umożliwiająca oglądanie filmów pornograficznych w VR – na specjalnych goglach, czy kartonowych przystawkach do smartfonów.

Zobacz też: Najlepsze filmy o superbohaterach

Filmy VR nagrasz też sam

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, sferyczne wideo nie jest wcale zarezerwowane jedynie dla twórców wyposażonych w bardzo drogie urządzenia. Może i kamery 360 stopni nie zrobiły na rynku amatorskiego sprzętu do kręcenia takiej rewolucji, jak się spodziewano – to jednak pozwalają zwykłemu użytkownikowi samemu zarejestrować filmy (i zrobić zdjęcia) sferyczne. Następnie można po prostu opublikować tego typu wideo w jakimś popularnym serwisie (do jego obróbki potrzebna jest też aplikacja mobilna lub program oraz Metadata Injector). Tego typu małych kamer w przystępnej cenie jest przynajmniej kilka. My swego czasu testowaliśmy urządzenia Samsunga – Gear 360, na których recenzję oczywiście zapraszam. Można też zaopatrzyć się w takie kamery, jak Ricoh Theta, czy Kodak SP360.

Natomiast wideo nagrane całkowicie taką kamerą też mogę Wam pokazać. Tak prezentuje się hala odbywających się w Las Vegas targów CES.

Na prawdziwy filmowy VR będziemy musieli jeszcze trochę poczekać i mam wrażenie, że to grom jest bliżej prawdziwej wirtualnej rzeczywistości niż filmom i nic się w tym temacie nie zmieni. Trzeba też pamiętać, że kręcenie filmów sferycznych wiąże się z zupełnie innym sposobem samej rejestracji, projektowania filmu, opowiadania historii, w której z założenia to widz powinien być w centrum. Jeśli jednak któregoś dnia po założeniu gogli wirtualnej rzeczywistości zostaniemy faktycznie wrzuceni do filmu jako swobodny obserwator i będziemy mogli oglądać akcję z takiej perspektywy jaka tylko przyjdzie nam do głowy, może się to okazać kamieniem milowym w rozwoju kinematografii. A tymczasem pozostaje nam trzymać kciuki żeby twórcy filmów sferycznych zabierali nas w ciekawe miejsca. Bo choć nie jest to prawdziwy VR, to widziałem w swoim życiu przynajmniej kilka materiałów, które faktycznie bardzo dużo zyskały przez swoje 360 stopni.

Zobacz też: Najlepsze filmy science-fiction

Na czym oglądać filmy VR?

Wbrew temu co mogłoby się Wam wydawać, do konsumpcji treści sferycznych nie jest wcale potrzebne superdrogie urządzenie, dodatkowo zagracające pokój. Jeśli nie jesteście przekonani do tego typu treści i chcecie ich spróbować nie wydając worka pieniędzy, zaopatrzcie się w kartonowe gogle do smartfona. Może być to oryginalne Google Cardboard czy jakakolwiek “podróbka” działająca na tej samej zasadzie. To prosta kartonowa konstrukcja z soczewkami, do samodzielnie składanych gogli z papieru wkładamy po prostu naszego smartfona.

Na rynku znajdziecie też niedrogie plastikowe gogle działające w ten sam sposób, co cardboard. To również wydatek kilkunastu lub kilkudziesięciu złotych.

Sprzęt z trochę wyższej półki oferuje Samsung. Gogle Samsung Gear VR wspierane są dodatkowo dedykowaną aplikacją ze sklepem, z poziomu którego kupicie lub ściągniecie zarówno darmowe, jak i płatne filmy, gry oraz programy. Dodatkowo można zaopatrzyć się też w kontroler wymagany w niektórych produkcjach. Minusem gogli Gear VR jest współpraca jedynie z konkretnymi modelami smartfonów Samsunga.

Urządzeniem, które plasuje się gdzieś między goglami do smartfonów, a sprzętami do konsoli czy komputera jest natomiast Oculus Go. Sercem urządzenia jest mobilny procesor Snapdragon 821, który pozwala sprzętowi działać samodzielnie. Innymi słowy – nie wymaga dodatkowego urządzenia i radzi sobie doskonale sam.

Można też oczywiście zainwestować więcej, głównie po to by obok konsumpcji filmów sferycznych móc również cieszyć się prawdziwą wirtualną rzeczywistością dostępną w dedykowanych grach. PlayStation VR będzie w tym wypadku najtańszym rozwiązaniem – również dlatego, że do działania wymaga jedynie konsoli PlayStation 4. Można też zainteresować się goglami Oculus Rift i HTC Vive. To świetne sprzęty – trzeba jednak pamiętać, że do ich działania potrzebny jest komputer, koniecznie na tyle mocny i wydajny, by poradził sobie z wirtualną rzeczywistością. A to niestety jest już spory wydatek, a i same gogle do najtańszych nie należą.

grafika