11

Porażka najlepszą lekcją dla Disney – fani Star Wars dostaną film, na jaki czekali od lat

Są takie okresy i postacie, które w sposób znaczący pobudzają wyobraźnie fanów Gwiezdnych Wojen. Na wyczekiwany od wielu lat film o Obi-Wanie Kenobim jeszcze zaczekamy, ale sympatycy Starej Republiki i gier Star Wars: KOTOR mogą już powoli zacierać ręce.

To naprawdę coś wyjątkowego, że gra z 2003 roku cieszy się nadal tak dużą popularnością i uznaniem, trafia na nowe platformy (wcześniej doczekaliśmy sie mobilnego portu, w który świetnie gra się na iPadzie, a później pojawiła się na najnowsze Xboksy w ramach wstecznej kompatybilności). Mowa naturalnie o pierwszej grze Star Wars: Knights of the Old Republic, której akcja rozgrywa się aż 4 tysiące lat przed wydarzeniami z filmów sagi.

Seriale aktorskie Star Wars – jakie mogą powstać?

Do LucasFilm trafiały niezliczone prośby i petycji o ekranizację gry lub osadzenie filmu w tamtych czasach: to okres, który generuje niemałe emocje, a dla fanów i niefanów ogromna szansa na ujrzenie czegoś zupełnie nowego. Cieszy mnie ochota Disney na dokończenie historii, która zaczęła się kilka dekad temu, ale przytaknę tym, którzy są zmęczeni ciągłym wałkowaniem tych samych wątków, tych samych postaci. Dlatego tak bardzo cieszyły mnie plany regularnych premier filmów będących spin-offami, czyli produkcje z serii Gwiezdne Wojny Historie (dopisek „A Star Wars Story” brzmiał jakoś fajniej). Łotr 1 awansował na bardzo wysokie miejsce w rankingu filmów u każdego fana, u mnie również. (Han) Solo nie jest produkcją wybitną, ani w świecie Gwiezdnych Wojen, ani w ogóle, ale ogląda mi się go dosyć przyjemnie i taka wycieczka do innej galaktyki sprawiała mi przyjemność.

Słabe przyjęcie filmu przez krytyków, jak i w kinach przez widzów, którzy nie przybywali na seanse tak licznie, jak na to liczono w Disney, spowodowało, że gigant dość szybko i drastycznie wycofał się z tak ambitnego i dynamicznego planu działania. Zwolnił tempo, w efekcie czego jedyne konkretne informacje, jakimi teraz dysponujemy to grudniowa premiera IX epizodu kończącego sagę Skywalkerków, debiut serialu The Mandalorioan oraz plany na następne trylogie i być może pojedyncze filmy.

Wśród tych ostatnich pojawiły się pewne dokładne przecieki na temat trwających prac nad filmem opartym na lub powiązanym ze wspomnianą powyżej grą. Podczas Star Wars Celebration w kwietniu, szefująca Lucasfilm Kathleen Kennedy w rozmowie z MTV News stwierdziła, że rzeczywiście firma przymierza się do realizacji takiego projektu, ale nie jest jasne, co z tego wyniknie. Teraz, dzięki BuzzFeed News i trzem niezależnym źródłom zaznajomionym ze sprawą, możemy zacząć zacierać ręce w oczekiwaniu na premierę takiego filmu. Coraz więcej zaczyna wskazywać na to, że wewnątrz Lucasfilm podjęto konkretne kroki, by taki projekt nakręcić: Jeanne Kalogridis ma już bowiem kończyć pisanie scenariusza do filmu.  Nikt z Disney, Lucasfilm, ani sama Kalogridis nie potwierdzili jednak tych rewelacji.

Tak kończy się saga Skywalkerów. Zwiastun Star Wars Episode IX: The Rise of Skywalker

To zdecydowanie dobre wieści, ponieważ świat Gwiezdnych Wojen, jak i Harry’ego Pottera, zasługują na zgłębienie niektórych epok i wydarzeń, o które tak bardzo zabiegali fani, podczas gdy studia – prawdopodobnie zainteresowane przede wszystkim generalnym zyskiem – wybierały nieco bezpieczniejsze, ale bardziej marketingowe projekty. Mam nadzieję, że swego rodzaju fiasko spin-offów spodowowało, że w Disney i Lucasfilm przejrzano na oczy i nie tylko spowoduje to spadek tempa premier, ale wpłynie również na jakość filmów. J. J. Abrams przygotowujący właśnie IX epizod sagi pt. Skywalker. Odrodzenie może nas wprowadzić w naprawdę dobry nastrój na czas oczekiwania na kolejne produkcje, dlatego mocno trzymam kciuki, by teraz już wszystko szło we właściwym kierunku.