121

Festiwal w Opolu odbędzie się w… Kielcach. Monty Python by tego nie wymyślił

Niech ktoś w Europie powie, że Polacy to ponuraki, że na żartach się nie znają i nie mają poczucia humoru. No niech wypali takim tekstem, a wtedy wejdziemy my, cali na biało, i powiemy: hej, jesteśmy wesołkami! Potrafimy nawet zorganizować festiwal w Opolu w Kielcach. To z pewnością zbije z tropu obcokrajowca. Przypomni mu się pewnie kabaret Monty Python, który mógłby stać za równie absurdalnym pomysłem. W przypadku Brytyjczyków byłby to jednak tylko skecz. U nas rzecz dzieje się naprawdę...

Festiwal w Opolu w Kielcach – zapamiętajcie to hasło. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że region świętokrzyski, konkretnie jego stolica, przyjdzie w sukurs TVP. Piszą o tym media, na taki rozwój wypadków wskazują ruchy niektórych polityków czy doniesienia z samych Kielc. Dziesięć dni temu tę historię mógłbym opublikować w ramach cyklu Antysens. Pewnie nie brakowałoby głosów, że to głupie, totalnie pokręcone, nieśmieszne. Rzeczywistość lubi jednak przebijać fikcję. Wtedy robi się naprawdę śmiesznie.

Nie mam zamiaru przekonywać, że to, co się dzieje, jest straszne czy niesmaczne – mnie to naprawdę bawi. Mam nadzieję, że i Wy nie będziecie toczyć bojów na śmierć i życie w komentarzach. Pomyślcie: jakie problemy może mieć kraj, w którym od tygodnia rozkręca się taka sprawa i skupia na sobie uwagę rzeszy ludzi? W tym polityków, urzędników, dziennikarzy, artystów… Festiwal w Opolu w Kielcach przejdzie do kanonu polskiego dowcipu, pod tym sztandarem będzie można tworzyć całe kabaretony. O galeriach memów nie wspominając…

Jasne, ktoś zaraz napisze, że przecież to już nie będzie festiwal w Opolu, że nazwa będzie inna, lecz nie psujmy sobie humorów. Proponuję nawet pójść krok dalej i zabawić się w kolejne przeprowadzki. Może Międzynarodowym Targom Poznańskim przydałby się powiew świeżości w… Zabrzu? Niech święto oscypka powędruje z Żywca do Gdyni, a zlot żaglowców powinien dotrzeć do Zakopanego, bo tam nie mają takich rzeczy. A skoro Opole jest teraz poszkodowane, oby uśmiechnął się do niego Sopot i podzielił się festiwalem. A jak z tym nie wyjdzie, niech sprawę uratują górnicy i zrobią tam Barbórkę. W czerwcu. Nie ma sensu? Nie musi – przecież czekamy na festiwal w Opolu w Kielcach…