Szczerze mówiąc myślałem, że Fejm nie wystartuje. Pierwszy raz napisałem o tym serwisie w październiku 2009, miał on ruszać „za chwilę” i być czymś bardziej z półki Pinger / Flaker. Czyli nie tak prosty serwis jakim jest Twitter. Jednocześnie Fejm miał to być stylistycznie „bardziej wyważony” niż Pinger, adresowana do zupełnie innej grupy docelowej określonej […]

Szczerze mówiąc myślałem, że Fejm nie wystartuje. Pierwszy raz napisałem o tym serwisie w październiku 2009, miał on ruszać „za chwilę” i być czymś bardziej z półki Pinger / Flaker. Czyli nie tak prosty serwis jakim jest Twitter. Jednocześnie Fejm miał to być stylistycznie „bardziej wyważony” niż Pinger, adresowana do zupełnie innej grupy docelowej określonej przez Michała Brańskiego jako “ludzie z sercem i głową”

Co wyszło z tych wszystkich planów możecie ocenić już sami na fejm.pl, które chyba od niedawna jest online. Mnie osobiście strona główna przestraszyła – natłok informacji powoduje, że nie bardzo wiem co się dzieje. Przyzwyczaiłem się, że w serwisach miktoblogwych, miniblogowych główny stream pokazany jest w jednej kolumnie. W Fejm są dwa rzędy ostatnich wpisów okraszone zbyt dużą ilością odnośników do grup, filmów, menu nawigacyjnym itp. o2 zawsze miało swój styl i pomysł na własne serwis, który nie specjalnie do mnie przemawia i mi się podoba ale często okazywał się skuteczny.



Założyłem konto w fejm i dodałem kilka wpisów, strona pojedynczego użytkownika w przeciwieństwie do głównej jest już nieco spokojniejsza. Wprawdzie nadal jest sporo różnego rodzaju opcji i funkcji ale wszystko wygląda czytelnie. W fejm nie jesteśmy ograniczenie liczbą znaków także możemy tworzyć zarówno długie wpisy jak również krótkie statusy jak na klasycznym mikroblogu. Nasz wpis możemy upiększyć, mapą, grafiką, informacjami z wiki itp.



Wydaje mi się, że Fejm.pl początkowo miał być jednak nieco innym serwisem i potem koncepcja się zmieniła. Niestety dla Fejm i każdego nowo powstające serwisu społecznościowego Facebook w Polsce zdobywa coraz większą popularność (w ostatnim megapanelu przyrost o ponad 600 tysięcy użytkowników). Internauci mając więc do wyboru FB i lokalnego nowego Fejm.pl mogą nie wachać się zbyt długo z wyborem miejsca w które się zaangażują. Nie oznacza to oczywiście, że produkcje typu Fejm nie zdobędą własnej grupy użytkowników – po prostu trzeba będzie zadowolić się nico niższymi targetami.