28

Fanpage Marka Zuckerberga został zhakowany

Po francuskim prezydencie Nicolasie Sarkozy, kolejną ofiarą hakerów stał się człowiek roku 2010 według magazynu Time, twórca serwisu Facebook – Mark Zuckerberg. Hakerzy w bliżej nieokreślony sposób, włamali się na konto Zuckerberga i umieścili na jego fanstronie bardzo ciekawą informację o potencjalnych zmianach w modelu biznesowym Facebooka. Zanim informacja została skasowana, zdążyła zebrać 1800 lajków, […]

Po francuskim prezydencie Nicolasie Sarkozy, kolejną ofiarą hakerów stał się człowiek roku 2010 według magazynu Time, twórca serwisu Facebook – Mark Zuckerberg. Hakerzy w bliżej nieokreślony sposób, włamali się na konto Zuckerberga i umieścili na jego fanstronie bardzo ciekawą informację o potencjalnych zmianach w modelu biznesowym Facebooka. Zanim informacja została skasowana, zdążyła zebrać 1800 lajków, a fani Zuckerberga skomentowali ją ponad 500 razy. Co tak poruszyło użytkowników serwisu?

Hakerzy opublikowali następującą wiadomość:

Let the hacking begin: If Facebook needs money, instead of going to the banks, why doesn’t Facebook let its users invest in Facebook in a social way? Why not transform Facebook into a ‘social business’ the way Nobel Price winner Muhammad Yunus described it? http://bit.ly/fs6rT3 What do you think? #hackercup2011.

Zamieszczony we wiadomości link prowadził do angielskiego hasła na Wikipedii, które opisuje idee przedsiębiorstwa społecznościowego.

Pomijając jednak kwestie modelu biznesowego, najciekawszy w tej historii jest fakt włamania. Wszystko wskazuje bowiem na to, że hasło do profilu Zuckerberga pozyskane zostało bez jakiejkolwiek ingerencji w Facebooka. Wykorzystana została nieostrożność twórcy serwisu. Wśród najprawdopodobniejszych scenariuszy wymienia się możliwość odgadnięcia hasła na podstawie danych publicznych Marka.

Równie prawdopodobne jest, że hakerzy śledzili twórcę Facebooka i wykorzystali moment gdy korzystał on z internetu przy użyciu niezabezpieczonej sieci Wi-Fi. Najśmieszniejsze byłoby jednak, gdy okazało się, że ktoś po prostu podejrzał „przez ramie” jak Zuckerberg wpisuje hasło na klawiaturze swojego notebooka.

Tak czy inaczej, uważajcie na swoje profile w serwisach społecznościowych. Nie musicie być Markiem Zuckerbergiem, aby ktoś miał ochotę włamać się na Wasze konto. Czasem wystarczy komuś podpaść.