21

Facebooka na razie na email nie stać (nawet jakby chciał)

Już po konferencji Facebooka – z dużej chmury okazało się, ze na razie jest mały deszczyk. Co prawda faktycznie Facebook uruchamia usługę pocztową (każdy z nas dostanie adres w domenie @facebook.com) ale jest ona bardzo uproszczona i w żadnym stopniu nie konkuruje z gigantami takimi jak Yahoo czy Gmail. Tak naprawdę cała konferencja miała pokazać […]

Już po konferencji Facebooka – z dużej chmury okazało się, ze na razie jest mały deszczyk. Co prawda faktycznie Facebook uruchamia usługę pocztową (każdy z nas dostanie adres w domenie @facebook.com) ale jest ona bardzo uproszczona i w żadnym stopniu nie konkuruje z gigantami takimi jak Yahoo czy Gmail. Tak naprawdę cała konferencja miała pokazać nam nowy ujednolicony i bardziej zintegrowany ze sobą system wiadomości na Facebooku.

Nowy social inbox (urocze określenie) będzie tak naprawdę miejscem w którym będziemy odbierać maile (te Facebookowe), SMS-y, informacje z Facebookowego IM i wreszcie prywatne wiadomości przesyłane przez znajomych. Zaletą takiego zintegrowanego inboxa oprócz posiadania całej komunikacji w jednym miejscu ma być też możliwość przejrzenia historii naszych wiadomości.

Dlaczego Facebook nie skupił się na klasycznym mailu i jego obsłudze wewnątrz serwisu? Oficjalnie Zuckerberg stwierdził, że według niego poczta elektroniczna ma już najlepsze czasy za sobą i zastąpią ją nowocześniejsze, prostsze i szybsze narzędzia. Myślę, że tego typu argumenty słyszeliśmy już przy okazji IM, które miały zakończyć żywot starego i mało nowoczesnego maila. Wydaje mi się też, że Twitter miał odbierać popularność poczcie elektronicznej. Pociesznie wypadła przy tym chwalenie przez Zuckerberg Gmaila jako dobrego produktu – to tak jakby teoretycznie „lepszy i nowocześniejszy” produkt klepał starszego brata mówiąc, że nadal trzyma się dobrze.



Moim zdaniem natomiast Facebooka na email nie stać. Obsłużenie klasycznej poczty wraz z wszystkimi jej niuansami byłoby w tej chwili dużym wyzwaniem technologicznym dla Facebooka. Do tego mierzenie się w tej materii z doświadczonym Yahoo czy Google też mogłoby nie wypaść najlepiej. Facebook zrobił więc mały krok do przodu mówiąc wszystkim „zobaczymy jak to będzie” i dorabiają teorie o wolnym i mało nowoczesnym mailu.

Dowodem na potwierdzenie tego jak trudnym i złożonym procesem jest implementacja większych zmian w platformie obsługującej 600 milionów ludzi jest fakt, że nowy system wiadomości będzie wprowadzany użytkownikom przez kolejnych kilka miesięcy.

Nie można jednak ulegać pozorom. Facebook będzie chciał konkurować z mailem tak samo jak z wszystkimi innymi formami komunikacji, które są na zewnątrz jego ekosystemu. Wdrażanie w tym momencie konkurencji dla Gmaila byłoby karkołomnym zadaniem dlatego Facebook musi podjąć walkę o komunikację w internecie na własnych warunkach i własnym sposobem.

Nowy social inbox to próba, która tak czy inaczej skończy się sukcesem (bo użytkownik nie ma wyjścia) – pytanie tylko czy pomoże Facebookowi zrobić kolejny krok w kierunku detronizacji poczty elektronicznej?

Jeśli chcecie dostać zaproszenie do nowego systemu wiadomości Facebooka musicie wysłać swoje zgłoszenie