26

Facebook znów zmienia zdanie odnośnie tego co nam wyświetli

Tej zabawie nie będzie końca – Facebook co jakiś czas będzie zmieniał zdanie odnośnie tego, co ujrzymy przeglądając zawartość News Feeda. Regularnie bowiem wpadają na jakiś genialny pomysł, który spowoduje zwiększenie zaangażowania użytkowników, a gdy będzie miał się on ku końcowi, znów Mark i jego sztab zastępców zaskoczą nas czymś nowym. Wszystko dla naszego dobra. […]

Tej zabawie nie będzie końca – Facebook co jakiś czas będzie zmieniał zdanie odnośnie tego, co ujrzymy przeglądając zawartość News Feeda. Regularnie bowiem wpadają na jakiś genialny pomysł, który spowoduje zwiększenie zaangażowania użytkowników, a gdy będzie miał się on ku końcowi, znów Mark i jego sztab zastępców zaskoczą nas czymś nowym. Wszystko dla naszego dobra.

A więc co tym razem się zmieni? Otóż już niedługo powinniście zauważyć zwiększenie ilości aktywności tekstowych, czyli zwykłych postów, od Waszych znajomych. Odbędzie się to kosztem tego typu wpisów publikowanych przez Strony. Jak zostało to uargumentowane?

Naturalnie Facebook nieustannie przeprowadza przeróżne testy, by móc osiągnąć jak najszybciej zamierzony cel. A jest nim jak najlepsze dobierania treści dla każdego z użytkowników. Czasem wyniki testów przechodzą najśmielsze oczekiwania Facebookersów i tak było właśnie w tym przypadku. Gdy zdecydowali się na przesunięcie „suwaczka” decydującego o liczbie treści tekstowych nam wyświetlanych (których autorami są nasi znajomi), okazało się że dzięki temu dziennie podobnych treści publikowanych było o 9 milionów więcej. Tak więc wygląda recepta Facebooka na najbliższy okres.

Clipboard01

A co z postami od stron, które obserwujemy? Tutaj sprawa nie jest już tak prosta, gdyż podobny zabieg nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. W związku z tym, zwykłe statusty tekstowe publikowane przez strony docierają do mniejszej liczby śledzących, zaś treści innego typu powinny cieszyć się większą popularnością. Facebook zapewnia, że administratorzy stron sami zorientują się, który typ statusów okaże się najskuteczniejszy, a w dużej mierze zależy to od obserwujących konkretną stronę użytkowników.

Wszelkie zawirowania związane z zawartością strumienia aktywności łączone są ze zbliżającą się premierą specjalnej mobilnej aplikacji mającej pełnić rolę czytnika treści z Facebooka. Nie byłbym tym faktem zdziwiony, gdyż Facebook mimo wszystko ma spory problem z personalizacją wyświetlanych materiałów. Do osiągnięcia wspominanego celu wydaje się być więc jeszcze bardzo daleko.

Oficjalny wpis na Facebook Newsroom.

Pan Xunbin / Shutterstock.com