facebook
11

Facebook zlecił zewnętrznej firmie… czytanie naszych postów

Indyjska firma Wipro świadczy dla Facebooka bardzo ciekawe usługi. Jako że gigant ma lepsze rzeczy do roboty niż trenowanie własnej sztucznej inteligencji, zlecił to podmiotowi, który zatrudnia około 260 kontraktowych pracowników - ci zaś mają za zadanie czytać posty uczestników platformy społecznościowej i przekazywać zgromadzone dane sztucznej inteligencji.

Sprawa byłaby bardziej kontrowersyjna, gdyby szło o wiadomości w komunikatorze (to w przypadku Facebooka jest oczywiście niewykluczone…), ale i tak warto o tym wspomnieć. Chodzi bowiem również o te maksymalnie prywatne posty – takie, które udostępniamy np. tylko kręgowi znajomych albo zdefiniowanej, wąskiej grupie. W tych treściach mogą znajdować się potencjalnie wrażliwe dane – ok. 260 pracowników Wipro ma do nich dostęp i na bieżąco je analizuje. W jakim kontekście? Sztuczna inteligencja ma wiedzieć co znajduje się w poście, czego dotyczy materiał, jakie wykorzystano elementy ekspresyjne (np. emocje, opinie), intencje autora oraz otoczenie, w którym doszło do jego stworzenia. Nie dotyczy to jedynie Facebooka – Instagram również znalazł się pod lupą firmy Wipro.

W jakim celu Facebook wykorzystał do operacji trenowania sztucznej inteligencji pracowników indyjskiej firmy? Cóż, tutaj do głosu dochodzą finanse. Zaprzęgnięcie własnych zasobów do wykonania tak żmudnego zadania oznacza koszty. Zatrudnienie dodatkowego personelu, który będzie realizował założenia projektu w Stanach Zjednoczonych będzie droższe, niż posiłkowanie się zasobami z zagranicy. Wipro zrobi to najpewniej dużo taniej (a i tak sporo zarobi). Właściwie, to robi to już od co najmniej 5 lat – relacje Facebooka oraz Wipro to już odrobinę dłuższa historia.

Facebook

Do czego Facebookowi służą takie dane?

Do usprawniania algorytmów, do lepszego rozpoznawania zainteresowań użytkowników, do doskonalszego oznaczania materiałów niewłaściwych niejako „z automatu” i tak dalej. Właściwie wszystko, za czym stoi sztuczna inteligencja w Facebooku wyraża ogromny głód danych – im jest ich więcej, tym maszyna jest dokładniejsza, lepiej realizuje jej zadania. Wraz ze zmieniającym się bardzo szybko internetem oraz jego użytkownikami, istnieje ciągła potrzeba aktualizowania algorytmów oraz sztucznej inteligencji, niestety danych przybywa. Wipro będzie w stanie głód informacji zaspokoić, bez narażania Facebooka na nadmierne koszty.

Nie jest to natomiast pierwszy raz, gdy Facebook posiłkuje się pracą „pracowników kontraktowych”, najczęściej zatrudnionych w innych firmach, które realizują konkretne działania dla Facebooka. Wcześniej zagraniczne media (a w ślad za nimi również my) opisywały sytuację wielu osób, które są tzw. „moderatorami” Facebooka, szukają niewłaściwych treści w serwisie i reagują na nie – bardzo często za bardzo słabą płacę. Jednocześnie, owi moderatorzy bardzo często borykają się z ogromnym stresem, który mocno odbija się na ich zdrowiu psychicznym (i nie tylko). Wygląda na to, że usługowa siatka wokół firmy Zuckerberga cały czas rośnie i najpewniej będzie rosnąć wraz z jego potrzebami.