30

Facebook udostępnił 900 mln adresów do korespondencji

Fakt dzisiejszej podmiany domyślnych adresów email, wyświetlanych w naszym profilu na Facebooku, uzmysłowił mi oraz wielu innym, nieświadomym w ogóle istnienia takiego adresu użytkownikom, że ten adres będzie teraz znany każdemu, kto wejdzie na nasz profil. Testując dzisiejszą podmianę, postanowiłem wysłać z nieużywanego adresu email wiadomość na swoje konto w Facebooku. Początkowo uspokoił mnie fakt, […]

Fakt dzisiejszej podmiany domyślnych adresów email, wyświetlanych w naszym profilu na Facebooku, uzmysłowił mi oraz wielu innym, nieświadomym w ogóle istnienia takiego adresu użytkownikom, że ten adres będzie teraz znany każdemu, kto wejdzie na nasz profil. Testując dzisiejszą podmianę, postanowiłem wysłać z nieużywanego adresu email wiadomość na swoje konto w Facebooku. Początkowo uspokoił mnie fakt, że nie pojawiło się żadne powiadomienie na moim koncie na FB.

Po jakimś czasie jednak wszedłem w zakładkę „Wiadomości” i o to się pokazała owa korespondencja w zakładce „Inne” czytaj „Spam”, nie wiem dlaczego od razu nie nazwano tak tego folderu.

Co to tak naprawdę oznacza? Wiadomo, taka możliwość była już wcześniej, wystarczyło wejść na dany profil i skorzystać z opcji „Wyślij wiadomość”. Z tym, że dany osobnik nie znał mojego adresu w postaci elektronicznej. Ewentualna pożywka dla systemów spamowych była mocno ograniczona. Teraz Facebook, chcąc przypomnieć wszystkim o swoim dziwnym pomyśle z nadaniem każdemu użytkownikowi nikomu niepotrzebnego adresu profil@facebook.com, sprawił, że teraz każdy uzmysłowił sobie, iż ten adres email jest identyczny z nazwą naszego profilu facebook.com/profil.

To już prosta droga dla spamerów na generowanie bazy takich adresów. Nawet jeśli ktoś nie zauważy i nie zmieni w ustawieniach profilu o ukryciu tego adresu, bez problemu będzie można określić jego adres po adresie linku do profilu. Fajnie ze strony Facebooka, że korespondencję taką „wyciszył” na moim obszarze powiadomień, jednak osobiście wolałbym mieć kontrolę nad tym, kto zna mój adres do korespondencji. Nawet jak rejestruje się w jakimś serwisie, za pomocą prywatnego adresu email, to na własne ryzyko zaspamowania swojej skrzynki.

Pomijając nawet sam fakt, „wciskania” na siłę takiego adresu, ja się o niego nie prosiłem, zupełnie nie rozumiem po co, w jakim celu ten pomysł został w ogóle wcielony do tej sieci społecznościowej. Jeżeli Facebook planuje w przyszłość stworzenie w ramach swojego serwisu platformy komunikacyjnej na wzór poczty email z wykorzystaniem tego adresu, już dziś można śmiało powiedzieć, że to nie wypali. Nikt nie będzie korzystał z poczty email z góry narzuconym adresem, który dodatkowo też zna każdy użytkownik Internetu.

Nawet jeżeli takie niechciane wiadomości zgłosimy jako spam, dostaniemy takie same z innych adresów, których można założyć niezliczone ilości, baza 900 mln adresów z Facebooka jest niezmienna. Tylko raz możemy zmienić adres swojego profilu.

Wygląda na to, że Facebook stworzył właśnie największą bazę dostępnych od ręki adresów email i przyjdzie mu się zmierzyć z niejedną zmasowaną akcją spamerów. Nie wiem, czy te dwie ostatnie, dość długie awarie, nie były wynikiem takiego zbiorczego skanowania profili przez roboty wyciągające te adresy.