4

Facebook też będzie tłumaczył wpisy, ale natywnie!

Nie tak dawno w Chrome Web Store pojawiła się wtyczka dla Chrome’a, która pozwalała na tłumaczenie postów oraz komentarzy w Google+. Okazuje się, że Facebook pójdzie o krok dalej i udostępni tę funkcję natywnie – jako jedną z wbudowanych w serwis. . Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do pozytywnych stron konkurencji? O nowej funkcji […]

Nie tak dawno w Chrome Web Store pojawiła się wtyczka dla Chrome’a, która pozwalała na tłumaczenie postów oraz komentarzy w Google+. Okazuje się, że Facebook pójdzie o krok dalej i udostępni tę funkcję natywnie – jako jedną z wbudowanych w serwis. . Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do pozytywnych stron konkurencji?

O nowej funkcji poinformował Inside Facebook, którego użytkownicy zauważyli na fanpage’ach, pod komentarzami do wpisów, odnośnik zatytułowany „Translate”. Jak nietrudno się domyślić jego kliknięcie tłumaczyło treść każdego z wpisów na język angielski. Powrót do domyślnego języka był natomiast możliwy za pomocą linka „Original”. Całośc wygląda zatem bardzo podobnie jak prezentowana niedawno przeze mnie wtyczka do Chrome’a, która również oferowała funkcję tłumaczenia postów. Tutaj co prawda dotyczy ona na razie tylko komentarzy, ale to chyba oczywiste, że wkrótce rozszerzy się również na same posty użytkowników.

Cały moduł został prawdopodobnie oparty o tę samą technologię, którą wykorzystuje Bing. Według Inside Facebook działa on bardzo sprawnie i radzi sobie z nawet bardziej wyszukanymi frazami. Na razie wprowadzono obsługe tylko kilku jezyków: francuskiego, hiszpańskiego, chińskiego, angielskiego oraz hebrajskiego.

Widać, że Zuckerberg nie próżnuje i wprowadza nowe funkcje do swojego serwisu, by ciągle być o krok przed Google’m, a także po to, by przyciągnąć uwagę mediów. Natywne tłumaczenie wpisów na Facebooku jest rozwiązaniem znacznie lepszym niż wtyczka dla Chrome’a, to oczywiste. Nie dość, że mogą z niego skorzystać użytkownicy wszystkich przeglądarek, to poprzez integrację z kodem serwisu działa szybciej i na pewno stabilniej. Szczerze powiedziawszy spodziewałem się, że to Google szybciej wdroży tego typu rozwiązanie do swojego serwisu, a tymczasem okazało się, że konkurencja nie śpi. To dobrze, bo w ogólnym rozrachunku zawsze będzie korzystał na tym końcowy użytkownik.