83

Facebook wykupił ogromne reklamy „anty Apple” w największych amerykańskich dziennikach. Co im się nie podoba?

tim cook
Apple nie ma ostatnio zbyt wielu przyjaciół w branży technologicznej. Po Epic Games i Spotify nadeszła fala krytyki od Facebooka. Ci również do swojej walki wykorzystują najmniejszych.

Patrząc na ostatnie miesiące można chyba spokojnie powiedzieć, że Apple ma coraz więcej wrogów w świecie technologii. Jednym nie podoba się prowizja 30% (a kiedy jest mniejsza też im się nie podoba, bo mimo że walczyli o maluczkich, nowe zasady ich nie obejmują – więc wciąż jest źle), inni narzekają na nowe zasady związane z prywatnością użytkowników w najświeższym iOS. To że Epic Games czy Spotify nie lubią Apple jest jasne od lat. Ale teraz do zestawu dołącza jeszcze Facebook — i robi to w… głośnym stylu.

Facebookowi nie podoba się to, że iOS 14 ogranicza targetowanie reklam

We wczorajszych wydaniach największych amerykańskich dzienników, m.in. New York Times, Wall Street Journal i Washington Post, pojawiły się rozciągnięte na całą stronę „reklamy”, a może lepiej byłoby je nazwać „sponsorowanymi komunikatami”. W nich Facebook zwraca uwagę na zmiany, które zaszły w iOS 14 i opcją targetowania reklam. Przez nowe opcje związane z prywatnością użytkowników, stało się to znacznie trudniejsze. I Facebookowi się to nie podoba — dlatego wystosował komunikat że… owszem, ich to również dotknęło, ale przede wszystkim chodzi im o małe biznesy, które na takich zmianach ucierpiały najmocniej. Z ich badania wynika, że reklamy dostarczane bez targetowania przekładają się na sprzedaż mniejszą aż o 60%. Ale jak w swoim artykule na łamach Bloomberga punktują Kurt Wagner i Mark Gurman:

Facebook już wcześniej zapowiedział inwestorom, że zmiany Apple, które mają wejść w życie na początku przyszłego roku, spowodują nieprzychylne wiatry, ponieważ większość jego reklamodawców to małe firmy. Apple odpowiedziało na te zarzuty oskarżając Facebooka w listopadzie o „lekceważenie prywatności użytkowników”.

Już to gdzieś widziałem… no tak, Epic Games prowadzi walkę z takimi samymi argumentami!

Nie dalej niż w sierpniu Epic Games rozpętało walkę w oparciu o te same argumenty: walka o najmniejszych. Różnica była taka, że tam nie chodziło o prywatność i bezpieczeństwo użytkowników, a o pieniądze. Teraz, kiedy najmniejsi mogą skorzystać z nowych stawek — Epic Games wciąż jest niezadowolone i znajduje sobie nowe powody do walki. Facebook — jak widać — obrał podobną taktykę, ale to żadna tajemnica że jedna z największych firm posiadających terabajty danych na temat użytkowników. Kilka tygodni temu protestował przeciwko nierównemu traktowaniu w kwestii „etykiet prywatności” posługując się tym ekipą z WhatsApp, teraz zaś obrał inną taktykę. Twierdząc że ograniczając dostęp do śledzenia użytkowników i targetowania reklam, odbiera się chleb małym biznesom. A myślę, że na tym jeszcze nie koniec — i wkrótce doczekamy się kolejnych kroków wymierzonych w amerykańskiego giganta.