12

Facebook Portal spalony na starcie. Nikt nie uwierzy temu urządzeniu

Co warto podkreślić - Facebook postanowił opóźnić premierę swojego głośnika domowego m. in. z powodu afery Cambridge Analytica, w której to okazało się, że gigant nie radził sobie z utrzymaniem pozyskanych danych jedynie dla siebie (a nie jest to jedyny wątek w tej sprawie). Wygląda jednak na to, że firma Zuckerberga nie wyciąga wniosków z poprzednich błędów i... właśnie położyła swój nowy produkt.

Oczywiście, Google również stoi jedną nogą w obozie firm, które nie poczynają sobie zbyt dobrze z naszymi danymi. Podobnie jest z Amazonem oraz w mniejszym stopniu z Apple. Facebook Portal miał być konkurencją dla urządzeń tych firm i wielu zastanawiało się, czy użytkownicy w ogóle chcą zapraszać do swoich domostw przedsiębiorstwo, które w ostatnim czasie słynie z afer powiązanych z danymi klientów. Jak podawały media tuż po premierze Facebook Portal – ten sprzęt ma nie gromadzić danych na temat użytkowników: a zatem pewnych wzorców zachowań, listy połączeń, zainteresowań, itd. Ponadto, te informacje miały być niewykorzystywane m. in. w celach reklamowych. Bazowano wtedy na wypowiedziach pochodzących do samego Facebooka – firma jednak zmienia nieco narrację i jak wykazuje Recode, magicznie zmieniono podejście do danych. Wygląda na to, że wszystkie pozyskane informacje mogą jednak zostać użyte np. w celach reklamowych, do dostarczania „jeszcze lepszych” materiałów sponsorowanych.

Facebook strzela sobie w stopę

Jak wykazuje źródło informacji, wszystko ma związek głównie z tym, że Facebook Portal aktywnie korzysta z infrastruktury Messengera – w tym momencie już osobnego produktu (komunikatora), który w trakcie korzystania z niego pozyskuje pewne informacje. Dzieje się to na komputerach, telefonach komórkowych, tabletach, zegarkach – i oczywiście tak uzyskane dane służą do ulepszania systemu podaży reklam. Użytkownik na ich podstawie jest dodatkowo profilowany, a to z kolei warunkuje lepiej wycelowane i skuteczniejsze materiały pokazywane bywalcom platformy.

A zatem, Facebook Portal jako urządzenie bazujące mocno na Messengerze rządzi się pod tym względem dokładnie tymi samymi prawami. Jak podaje Recode, Rafa Camargo z Facebooka, odpowiedzialny za głośnik Portal przeprosił za wcześniejsze, niedokładne informacje na temat polityki dotyczącej danych użytkowników.

Jedyna słuszna droga w tym momencie? Niech Facebook powie dokładnie o tym, co może być pozyskiwane za pomocą urządzenia Portal

Niektórzy już teraz oczekują na stosowne oświadczenie w tej sprawie – skoro pojawiły się nieprawdziwe informacje dotyczące polityki dotyczącej danych, czas jednoznacznie uciąć spekulacje i powiadomić rynek o tym, jak dokładnie będzie wyglądało zbieranie informacji przez głośnik. W tym momencie jest to jedyna słuszna opcja dla działu odpowiedzialnego za komunikację. Z tym, że to nie zmieni faktu, że mleko już się rozlało i trudno będzie ten „pożar” ugasić. Mało kto w ostatnim czasie wierzy Facebookowi, nawet sam Zuckerberg w trakcie doskonale znanych już przesłuchań wygląda dokładnie tak, jakby sam nie wierzył w swoje słowa (to moja prywatna opinia). Facebook Portal – mimo, że pojawił się grubo po aferze Cambridge Analytica, będzie płacił cenę poprzednich błędów firmy i najpewniej nie zawojuje rynku. Jednak jego brak sukcesu nie będzie wprost zależał od tej wpadki, lecz od małej atrakcyjności sprzętu na rynku: serie Google Home oraz Amazon Echo są znacznie ciekawsze i po prostu lepsze. Zapraszanie Facebooka wprost do domu nikomu nie wydaje się być doskonałym pomysłem.